PRÓBOWAŁ SKOCZYĆ Z MOSTU

fot.podgladowe

Policjanci i strażacy z Sochaczewa interweniowali wobec 29-latka stojącego po zewnętrznej stronie barierek na moście na Bzurze w ciągu ulicy Płockiej. Mężczyzna zagroził, że skoczy do rzeki. Dziękujemy za pomoc kobiecie, która skutecznie odwróciła uwagę mieszkańca powiatu sochaczewskiego i umożliwiła działanie służb.

Jak poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik sochaczewskiej policji, w środę, 17 sierpnia około 5.30 do sochaczewskiej komendy wpłynęło zgłoszenie, że mężczyzna przeszedł przez barierki na moście nad Bzurą i prawdopodobnie chce skoczyć do rzeki.

Chwile grozy

Z pomocą ruszyły wszystkie służby. Na miejscu policjanci zauważyli mężczyznę, który stał na krawędzi mostu i jedną ręką trzymał się barierki. Prowadził rozmowę z kobietą, ale na widok funkcjonariuszy zagroził, że skoczy z mostu. W tym czasie na brzegu rzeki czekali już strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straż Pożarnej w Sochaczewie w ubraniach wykorzystywanych w ratownictwie wodnym, którzy gotowi byli udzielić pomocy w przypadku, gdyby mężczyzna znalazł się w rzece.

Kobieta po rozmowie z policjantami skutecznie odwróciła uwagę mężczyzny od działań funkcjonariuszy. Policjanci podbiegli do niego, uniemożliwiając mu skok z mostu i wraz ze strażakami wciągnęli na most. Mieszkaniec powiatu sochaczewskiego stawiał opór, został jednak obezwładniony i przekazany pod opiekę załogi karetki pogotowia, która w asyście policji przewiozła 29-latka do szpitala.

To kolejna niebezpieczna interwencja, z którą musieli się zmierzyć funkcjonariusze. Odpowiedzialność była ogromna, bo chodziło o ludzkie życie. Szczególne podziękowania należą się kobiecie, dzięki której przedstawiciele służb mogli skutecznie udzielić 29-latkowi pomocy i przekazać go pod opiekę lekarzy – powiedziała nam Agnieszka Dzik.

Przy okazji dodajmy, że to nie jedyna próba samobójcza, jaka miała miejsce w Sochaczewie w ostatnim tygodniu. Z naszych informacji wynika, że życie próbował sobie odebrać 40-letni mieszkaniec Sochaczewa, który chciał się zastrzelić.

Pomoc mieszkańców

Jak mówią sochaczewscy policjanci, tego typu interwencje, jaka miała miejsce w ubiegłą środę na moście, są bardzo trudne. Zarówno dla osób, którymi miotają skrajne emocje, jak również dla ich rodzin. One deklarują chęć odebrania sobie życia z różnych powodów, czasem racjonalnych, a niekiedy wskutek depresji, niepowodzeń życiowych lub sytuacji ich przerastających. I z tym policjanci muszą się zmierzyć. Na policjantach spoczywa ogromna odpowiedzialność za ludzkie życie. Zawsze trzeba działać z wyczuciem, a każde wypowiedziane słowo musi być wyważone i przemyślane, by nie powodować dodatkowego napięcia.

Jak wynika z naszych informacji, sochaczewska policja praktycznie co miesiąc jest informowana o kilku próbach samobójczych. Na szczęście w większości przypadków dzięki szybkiej reakcji służb udaje się im zapobiec. Policjanci zwracają także uwagę, że w takich sytuacjach mogą liczyć na pomoc mieszkańców. Tak było na przykład w marcu 2021 roku, kiedy to policjantom przy pomocy dwóch mieszkańców Sochaczewa udało się uratować desperata, który próbował skoczyć z mostu do Bzury.

Mężczyzna stał już po zewnętrznej stronie barierek zabezpieczających. Był zdenerwowany i zagroził policjantowi, że jeśli będzie się do niego zbliżał, to rzuci się z mostu do rzeki. Co jakiś czas odchylał się od barierki. Funkcjonariusze wykazali się wyjątkowym opanowaniem. Jeden z nich próbował mężczyznę uspokoić i odwieść od zamiaru odebrania sobie życia. W tym czasie jego partnerka z patrolu podeszła niezauważona do mężczyzny, chwyciła go za rękę i przyciągnęła do barierki. Kilka sekund później mężczyzna był trzymany przez policjantów, lecz w pewnym momencie puścił barierkę i zdjął nogi z mostu. Postawny mieszkaniec Sochaczewa zawisł nad rzeką, lecz w dalszym ciągu był przytrzymywany przez mundurowych.

Policjanci dostali wsparcie ze strony dwóch osób, które obserwowały interwencję. Już w czwórkę wciągnęli niedoszłego samobójcę na most.

Z nożem na dachu

Nie tylko most na Bzurze jest miejscem, gdzie dochodzi do prób samobójstwa. Bardzo często policjanci, jak i strażacy, biorą udział w interwencjach, kiedy to zdesperowane osoby próbują skoczyć z dachu. Tak było między innymi trzy lata temu na osiedlu socjalnym przy Al. 600-lecia w Sochaczewie, kiedy to 15-latek groził rzuceniem się w dół z dachu jednego z budynków.

Mieszkańcy próbowali go od tego odwieść, ale ich prośby nie przynosiły skutku. Wprost przeciwnie, desperat stawał się coraz bardziej agresywny. A tym samym jego zachowanie było coraz bardziej nieprzewidywalne. Pertraktacje sąsiadów z nastolatkiem trwały ponad godzinę i nie przynosiły żadnego efektu. Na miejsce wezwano policję, przybyła także straż pożarna oraz pogotowie. Ale to także nie uspokoiło desperata. Pomogła dopiero interwencja jednej z mieszkanek osiedla. Kobieta przez prawie pół godziny prosiła go, aby pozwolił jej wejść na dach i porozmawiać. Desperat w końcu się na to zgodził. W tym czasie jeden z mieszkańców czekał na klatce schodowej i gdy kobieta podeszła do desperata, niepostrzeżenie wszedł na dach i obezwładnił nastolatka.

Tego samego roku policjanci dostali zgłoszenie, że mieszkaniec Sochaczewa grozi popełnieniem samobójstwa. Mężczyzna wziął nóż i wszedł na dach jednego z budynków przy ulicy Długiej, mówiąc, że odbierze sobie życie. Policjanci wydziału prewencji weszli na dach, a po chwili dołączył do nich funkcjonariusz referatu operacyjno-rozpoznawczego, który po kilkunastu minutach rozmowy z mężczyzną nakłonił go najpierw do oddania noża, a następnie do zejścia z dachu.

Co skłania ludzi do tego typu zachowań? Zdaniem psychiatrów samobójstwo określane jest jako odwrócone zabójstwo, gdyż agresja następuje nie przeciwko otoczeniu, ale przeciwko sobie samemu. W wielu przypadkach samobójstwa spowodowane są czynnikami wynikającymi z choroby psychicznej, myśli depresyjnych o podłożu samobójczym, fantazji na ten temat (co trafia się szczególnie w młodszym wieku), a także cierpienia spowodowanego chorobą. Jednak w 80-procentach przyczyną samobójstwa są zaburzenia depresyjne spowodowane odrzuceniem, konfliktami rodzinnymi oraz zaniżoną samooceną.

Jerzy Szostak

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*