POSTOJOWY ZAWRÓT GŁOWY

Fot. Jerzy Szostak

Radni podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zdecydowali o rozszerzeniu Sochaczewskiej Strefy Płatnego Parkowania. O ile ich decyzja poprawi sytuację związaną ze znalezieniem wolnych miejsc postojowych w centrum Sochaczewa, to nadal nie udało się rozwiązać problemu parkowania w rejonie miejskiego targowiska. A konkretnie na ulicy Senatorskiej, na której znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania od lat graniczy z cudem.

Decyzja podjęta przez radnych na ostatniej sesji, dotycząca rozszerzenia sochaczewskiej strefy płatnego parkowania, powoduje, że od przyszłego roku zapłacimy za postój samochodu praktycznie na wszystkich ulicach w centrum miasta.

Od połowy przyszłego roku w strefie po zmianie znajdzie się: ulica Warszawska – od placu świętego Dominika (pierwszy wjazd) do al. 600-lecia. Plac Świętego Dominika – całość, ulica Wyszyńskiego w całości, plac Tadeusza Kościuszki – pomiędzy ulicami Wyszyńskiego a Farną, ulica Farna – od Warszawskiej do Toruńskiej, ulica Toruńska – od Staszica do Farnej, ulica Staszica – od Warszawskiej do Farnej, ulica Narutowicza w całości, Traugutta – od Warszawskiej do Ziemowita, ulica 1 Maja – od Warszawskiej do Ułanów Jazłowieckich, ulica Ułanów Jazłowieckich – od ulicy 1 Maja do wjazdu do Komendy Powiatowej Policji, ulica Żeromskiego – od Narutowicza do Pokoju. Za parkowanie będziemy musieli również zapłacić na całej ulicy Poprzecznej.

Kociokwik na osiedlu

Patrząc jednak na plan rozszerzenia strefy, widać, że władze miasta nadal nie mają koncepcji, jak rozwiązać problem, który jest odkładany przy każdym jej poszerzeniu. Chodzi o ulicę Senatorską.

Przypomnijmy, że gdy powstała strefa przy ulicy Pokoju, to wówczas mieszkańcy osiedla przy Senatorskiej apelowali do władz miasta, aby ich ulica została do niej przyłączona. Nie zdecydowano się jednak na to. Prawdopodobnie w obawie przed reakcją handlujących oraz odwiedzających miejskie targowisko przy ulicy Pokoju. Dodajmy, że ulica Senatorska dla tych osób jest idealnym miejscem na pozostawienie samochodu przed udaniem się na targ, który jest oddalony o kilkadziesiąt metrów. To z kolei powoduje, że mieszkańcom – szczególnie w dni targowe – coraz trudniej zaparkować swoje auta. Część z nich sądziła, że do włączenia Senatorskiej do SPP dojdzie przy kolejnym jej rozszerzeniu, ale nic z tego nie wyszło, podobnie jest teraz.

– Z tym, że teraz będzie jeszcze gorzej. Kiedy wprowadzą opłaty na Poprzecznej, czyli na drugiej ulicy biegnącej przez nasze osiedle, to na Senatorskiej zrobi się istny kociokwik. Dlaczego? Otóż wprowadzenie strefy tylko na Poprzecznej spowoduje, że samochody tych, którzy nie będą chcieli płacić, całkowicie zakorkują Senatorską, którą teraz i tak trudno przejechać – powiedziała nam jedna z mieszkanek osiedla.

Setki miejsc

Sprawa parkowania, a bardziej braku miejsc postojowych na ulicy Senatorskiej, została poruszona podczas ostatniej sesji przez radnego Roberta Błaszczyka, który zaproponował, aby temu problemowi poświęcić jedną z sesji rady.

Tam już jest istny Armagedon. Zastanawiam się, czy nie warto byłoby rozładować postoje przy Senatorskiej, szczególnie w dni targowe, poprzez wykorzystanie targowiska miejskiego. Senatorska jest zakorkowana wybitnie i tam należałoby zająć się tym tematem – stwierdził radny Błaszczyk. Jego pomysł wykorzystania targowiska na parking spodobał się mieszkańcom osiedla.

Praktycznie przez cały tydzień, z wyjątkiem wtorku, piątku i soboty, wiatr hula po placu. A przecież można byłoby go, jak postuluje radny, wykorzystać na parking, na którym zmieściłyby się setki pojazdów. Oczywiście nie moglibyśmy tam parkować w dni targowe, na przykład od godziny 6.00 do godziny 15.00, czyli kiedy przyjeżdżają targujący i trwa handel. Ale w pozostałe dni, jak najbardziej. Według nas byłoby to idealne rozwiązanie. Lepsze niż to, co dzieje się teraz na Senatorskiej. Nawet w sytuacji, gdyby wprowadzono minimalną, miesięczną opłatę za tych kilka dni – twierdzą nasi rozmówcy.

Grzech pierworodny

Głos w dyskusji o Senatorskiej zabrał również Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza Sochaczewa: – Jeśli chodzi o ulicę Senatorską, myślę, że nie ma dobrego rozwiązania. Były próby unormowania i zwiększenia miejsc parkingowych na tym terenie. Niestety, rozbiły się one o brak akceptacji ze strony mieszkańców. Z jednej strony jest możliwość parkowania, z drugiej mieszkańcy nie życzyli sobie, aby jakiekolwiek zmiany miały miejsce – stwierdził burmistrz.

W tym, co mówi burmistrz, jest sporo racji. Ale nie należy także dziwić się mieszkańcom, którzy chcieliby mieć gdzie parkować i jednocześnie są przeciwko budowie parkingów. Ta postawa wynika z błędów popełnionych przez poprzednie władze miasta, do jakich doszło podczas przebudowy Senatorskiej. I dotyczy braku zaufania do urzędników. Otóż planowano wówczas jej poszerzenie i wybudowanie zatok postojowych po obydwu jej stronach. Ale jednocześnie próbowano przepchnąć budowę kilku garaży, które jak twierdzili mieszkańcy osiedla, miałyby być przeznaczone dla osób uprzywilejowanych, czyli związanych z Urzędem Miejskim. Jakby tego było mało, garaże miały zająć część terenu, na którym parkowano samochody oraz grunt, na którym mieszkańcy zabiegali od lat o budowę śmietników.

Skończyło się to tym, że mieszkańcy nie wyrazili zgody, zarówno na budowę garaży, jak i na budowę zatoki postojowej po nieparzystej stronie ulicy.

Jerzy Szostak

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*