Mieszkańcy czekają na przejście

SONY DSC

Mimo danej kilka lat temu przez władze miasta obietnicy, dotyczącej oznakowania przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Mazowieckiej, zapowiadanych pasów, jak nie było, tak nie ma. Tymczasem, nowe przepisy mogą spowodować, że w tym miejscu piesi będą uważali, że mają pierwszeństwo. Nic bardziej mylnego.

Jak już informowaliśmy, od 1 czerwca kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych, będzie musiał zachować szczególną ostrożność, a co za tym idzie, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego, który mógłby za chwilę zacząć wchodzić na pasy. A tym samym ustąpić pierwszeństwa osobom, które chcą przejść przez jezdnię.

Jednocześnie musimy pamiętać o tym, że owa zasada pierwszeństwa nie oznacza, że możemy wchodzić na pasy w sytuacji, gdy przejeżdżają przez nie samochody. Jakby tego było mało, podczas przejścia przez oznakowane przejście dla pieszych, musimy ustąpić pierwszeństwa tramwajom oraz nie możemy korzystać z telefonów ani innych urządzeń, które mogłyby nas rozproszyć. Na tym jednak nie koniec.

Otóż musimy pamiętać o tym, że zasada pierwszeństwa pieszego na przejściu dotyczy tylko i wyłącznie miejsc oznakowanych O ile na oznakowanym przejściu kierowcy muszą nas przepuścić, to już w miejscu nieoznakowanym nie muszą tego robić. W dodatku w myśl obowiązujących przepisów, przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dopuszczalne wówczas, gdy odległość do najbliższego z nich przekracza 100 metrów. A jak to należy to robić, precyzuje art. 13 punkt 3 prawa o ruchu drogowym: „Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni”.

Oznacza to, że decydując się na taki ruch, pieszy musi sobie zdawać sprawę z tego, że w przeciwieństwie do tzw. „zebry”, przechodząc przez jezdnię, nie ma pierwszeństwa. A w przypadku potrącenia, to on będzie sprawcą wypadku.

Dlatego po raz kolejny przypominamy władzom miasta o obietnicy danej mieszańcowym tzw. bloków wojskowych, a dotyczącej wymalowania przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu Wojska Polskiego z ulicą Żwirki i Wigury, oraz Mazowiecką. Mimo że padła ona kilka lat temu, pasów wciąż nie ma.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*