CHCIAŁ UNIKNĄĆ KONTROLI

fot.policja

To już nie pierwszy przypadek, że policja zatrzymuje w pościgu kierowcę, który nie chce poddać się kontroli drogowej. Tym razem policjanci ścigali 33-letniego sochaczewianina, który nie zatrzymał się do kontroli. Jak się okazało, miał powody. 33-latek prowadził bez posiadanych uprawnień do prowadzenia pojazdów. Mężczyzna za szaloną jazdę ulicami miasta poniesie konsekwencje.

Policjanci z sochaczewskiej drogówki w trakcie patrolu 8 lutego chcieli zatrzymać do kontroli kierującego fordem mondeo, który jechał od Sochaczewa w kierunku Skierniewic. Włączyli sygnały dźwiękowe i świetlne, dając kierowcy sygnał do zatrzymania się.

Pomimo wezwań do zatrzymania się, mężczyzna siedzący za kierownicą zlekceważył polecenie policjantów. Auto cały czas przyspieszało, więc funkcjonariusze poinformowali dyżurnego o rozpoczęciu pościgu. Po około dwóch kilometrach, kierujący wjechał w ul. Kościńskiego i zatrzymał samochód. Za kierownicą siedział 33-letni mieszkaniec Sochaczewa. Oprócz niego w samochodzie byli jeszcze dwaj obywatele Ukrainy.

­– Badanie na trzeźwość wykazało, że sochaczewianin nie pił alkoholu. Jednak po sprawdzeniu w systemie okazało się, że 33-latek ma cofnięte uprawnienia do kierowania. W Komendzie Powiatowej Policji w Sochaczewie usłyszał już zarzut zmuszenia policjantów do pościgu i kierowania pojazdem pomimo wydanej decyzji administracyjnej o cofnięciu uprawnień – informuje mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Teraz mężczyzna za popełnione przestępstwo będzie odpowiadać przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Gdyż od 1 czerwca 2017 roku zaostrzono kary dla piratów drogowych i nietrzeźwych kierowców. Osoba, która będzie kierowała samochodem, choć zabrano jej prawo jazdy na podstawie decyzji administracyjnej, narazi się nie tylko na karę do 2 lat pozbawienia wolności, ale obowiązkowo zostanie orzeczony w stosunku do niej zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat.

Natomiast kierujący, który świadomie zmusi policję do pościgu i chcąc uciec, nie zatrzyma się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych ze ścigającego go radiowozu, popełnia przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd obligatoryjnie zakaże mu też prowadzenia pojazdów na okres od 1 do 15 lat.

W większości przypadków uciekający kierowcy jadą pod wpływem alkoholu. Rekordzistą był 58-latek, który uciekał przed policją, mając prawie 4 promile. Jak informuje policja, takie zdarzenia są coraz częstsze. Kierowcy liczą na to, że uda im się uniknąć odpowiedzialności. Jak zaznacza Agnieszka Dzik, ucieczka jest najgorszym rozwiązaniem, bo grozi jeszcze podwyższeniem kary za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

Bogumiła Nowak

 

 

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*