UKRYWAŁ SIĘ SZEŚĆ LAT

Fot. Policja.pl

Nie ma tygodnia, aby nie został zatrzymany jakiś poszukiwany listem gończym lub Europejskim Nakazem Aresztowania. Katalog przestępstw, za które przestępcy są ścigani jest ogromny. Od morderstw, zagrożenia przeciwko zdrowiu i życiu, groźby karalne, po włamania, napady i przestępstwa gospodarcze.

Na terenie podległym Komendzie Wojewódzkiej w Radomiu jest to prawie tysiąc osób poszukiwanych przez policję. Są to nie tylko obywatele Polski, ale też cudzoziemcy. Najwięcej w tej grupie Rosjan, Białorusinów, Ukraińców, Egipcjan, ścigani głównie za oszustwa, kradzieże i handel towarami bez akcyzy. Przeważają wśród ściganych mężczyźni. Panie głównie poszukiwane są za sprawy oszustw, kradzieży oraz braku opieki nad dziećmi. Wśród ściganych jest też grupa mieszkańców z Sochaczewa i powiatu sochaczewskiego.

 Myślał, że zapomnieli

W pierwszych dniach stycznia nowego roku wpadł 36-letni sochaczewianin. Chciał uniknąć kilkuletniej odsiadki za pobicie, więc ukrywał się poza granicami Polski. W 2014 roku sąd wystawił za nim list gończy. 36-latek był poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności za pobicie, którego dopuścił się w warunkach recydywy.

Mężczyzna miał spędzić za murami zakładu karnego 4,5 roku. Policjanci wielokrotnie próbowali go zatrzymać. Jednak bezskutecznie. Był nieuchwytny. Z ustaleń policyjnych wynikało, że wyjechał z kraju i ukrywał się na terenie Anglii, a później Niemiec.

Niespodziewanie 36-latek pojawił się w Sochaczewie. Myślał, że policja zapomniała o jego osobie.

­– Jego nieobecność nie spowodowała, że o nim zapomnieliśmy. Policjanci zajmujący się poszukiwaniami mieli pewność, że prędzej czy później wróci on do Polski. Nie mylili się. Ustalili, gdzie przebywa i pojechali zrealizować list gończy. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony, kiedy został zatrzymany. Od razu doprowadzono go do zakładu karnego – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Jak zaznacza, ściganie kończy się tylko w dwóch przypadkach. Pierwszym jest ujęcie poszukiwanego, a drugim jego śmierć potwierdzona aktem zgonu. Za szczególnie groźne przestępstwa, takie jak spowodowanie czyjejś śmierci, napady bandyckie, czy działania przeciwko zdrowiu i życiu, które są ścigane listami gończymi, policja nie zaprzestaje poszukiwań. Liczy, że niektórzy sprawcy pojawią się w swoim miejscu zamieszkania na przykład z powodów rodzinnych, takich jak śmierć kogoś bliskiego, czy wesele.

Przedświąteczne wpadki

Dość często poszukiwani przez policję wpadają przed świętami. W ubiegłym roku przed Bożym Narodzeniem na terenie podległym KWP Radom było to kilkanaście osób. W samym Sochaczewie kilka. W grudniu sochaczewscy policjanci zatrzymali dwóch poszukiwanych. Pierwszy z nich miał do odbycia karę pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci. Drugi to mieszkaniec Sochaczewa poszukiwany listem gończym jako osoba tymczasowo aresztowana.

Policjanci referatu patrolowo–interwencyjnego dostali zgłoszenie, że pod ławką w parku leży mężczyzna ubrany nieadekwatnie do pory roku. Był on nietrzeźwy. Po zatrzymaniu nie chciał podać swoich danych. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Na drugi dzień okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Południe za nieumyślne spowodowanie śmierci. 33-latek trafił pod klucz. Z kolei drugi poszukiwany listem gończym, 45-latek wpadł, gdy wchodził do swojego mieszkania.

Latem ubiegłego roku pod klucz trafiło też małżeństwo poszukiwane na podstawie listów gończych. 44-letni mężczyzna i jego o rok młodsza żona podejrzewani byli o naruszenie miru domowego, a także wprowadzenie do sprzedaży około 70 tys. litrów LPG oraz kilku tysięcy litrów oleju opałowego bez wymaganej koncesji.

Najwięcej nakazów dotyczących ścigania jest za spowodowanie wypadków, w których doszło do śmierci lub spowodowanie kalectwa, czy długotrwałego leczenia wskutek zagrożenia zdrowia i życia.

Bogumiła Nowak

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*