BĘDZIE DROŻEJ ZA ŚMIECI

Jeżeli mieszkańcy Sochaczewa nie zmienią swoich przyzwyczajeń oraz nie przestaną oszukiwać przy wypełnianiu deklaracji śmieciowych, to już od czerwca przyszłego roku można spodziewać się radykalnej podwyżki opłat za wywóz nieczystości. Zamiast 23 złotych za odpady posegregowane zapłacimy około 40 złotych.

Znany jest już raport Urzędu Miejskiego dotyczący gospodarki odpadami komunalnymi na terenie Sochaczewa za ostatnie siedem miesięcy. Wynika z niego, że produkujemy dużo więcej odpadów niż w ubiegłym roku. Jakby tego było mało, zaobserwowano także wzrost liczby osób uciekających  z systemu, czyli składania deklaracji zmniejszającą liczbę osób zamieszkujących w danym lokalu. Część mieszkańców nie informuje także o tym, że urodziło się im dziecko, a tym samym w rodzinie pojawiła się kolejna osoba produkująca śmieci.

Covidove śmieci

Jak wynika z raportu, gwałtowny wzrost liczby odpadów nastąpił od kwietnia, czyli od momentu wystąpienia epidemii koronawirusa.

O ile w styczniu z terenu całego miasta firma Partner zebrała 670 ton odpadów, w kwietniu było to już 770 ton, w czerwcu i lipcu ponad 900, zaś w sierpniu 1031 ton –  powiedziała nam Agnieszka  Tomaszewska, z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.

A to oznacza, że na wzrost liczby odpadów w znacznym stopniu miała wpływ pandemia koronawirusa. Ta spowodowała, że znaczna część mieszkańców  musiała zmienić swój tryb życia, pozostając w domu czy rezygnując z wakacji.

Podobnie sprawa wygląda z uczniami, którzy od połowy marca do końca sierpnia nie przekroczyli progu szkoły. Wszystkie produkowane przez uczniów śmieci, zamiast do szkolnych koszy trafiły do domowych. Studenci rozstali się z uczelniami w marcu i wiele z nich zapowiada, że nie wróci do normalnych wykładów, zorganizuje naukę w trybie zdalnym. Gdy zbierzemy te wszystkie czynniki, mamy odpowiedź na pytanie, skąd te dodatkowe sto ton miesięcznie – stwierdza Agnieszka Tomaszewska.

 Zabraknie kasy

Jednak te dodatkowe sto ton przekłada się na wydatki miasta związane z płatnościami dla firmy Partner. A te trzeba regulować bez względu na to, czy mieszkańcy płacą za wywóz nieczystości, czy też nie. A ponieważ część z nich uchyla się od tego obowiązku lub w inny sposób próbuje go obejść, to w puli środków, jakie radni zarezerwowali w budżecie Sochaczewa na ten cel w tym roku, już brakuje 800 tysięcy złotych. Kwota ta może wzrosnąć, ponieważ firma Partner może obciążyć miasto za odbiór większej liczby odpadów nieposegregowanych. A tych, mimo że obowiązuje segregacja odpadów na  pięć frakcji: niesegregowane, bioodpady, szkło, papier oraz metale, plastik i opakowania wielomateriałowe, jest znacznie więcej niż w poprzednich latach.

Jeżeli ten trend się utrzyma, podobnie jak liczba produkowanych śmieci, już w maju przyszłego roku, gdy wygasa umowa z obecną firmą śmieciową, czeka nas kolejna podwyżka opłat. 

Jak za wodę

Jak jej uniknąć? Po pierwsze to uczciwe wypełnianie deklaracji, wpisywanie do nich wszystkich członków rodziny produkujących odpady. Nastąpiła też zmiana przyzwyczajeń zakupowych mieszkańców, jak chociażby rezygnacja z zakupu produktów wysokoprzetworzonych na rzecz produktów, które sami możemy przetworzyć, czy rezygnując z takich, które oprócz głównego opakowania mają jeszcze kilkanaście małych. Już samo to zmniejszy liczbę odpadów trafiających do pojemników. A jest to tym bardziej istotne w sytuacji, gdy miasto płaci za rzeczywistą ilość odebranych odpadów, a nie jak wcześniej miesięczną stawkę, bez względu na ilość odpadów zabieranych ze śmietników.

Dodajmy, że według obowiązującego prawa samorządy są praktycznie pozbawione możliwości karania nieuczciwych mieszkańców oraz sprawowania kontroli wywiązywania się ze sposobu zagospodarowywania opadów. Nie oznacza to jednak, że ci mogą czuć się bezkarni, chociażby podając zaniżoną liczbę osób mieszkających w danym lokalu.

Jeżeli ów trend ucieczki z systemu będzie się utrzymywał, to niewykluczone, że miasto będzie musiało zmienić sposób naliczania opłaty śmieciowej. I zamiast, jak obecnie opłaty płaconej od osoby, będziemy rozliczani za śmieci na podstawie zużytej wody. A w takim przypadku o żadnych machlojkach nie będzie już mowy.

Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*