PRAWO MOCNIEJSZEGO

Nadmierna prędkość i zapewne brak uwagi na drodze były przyczyną wypadku, do jakiego doszło w Jeżówce w piątek 26 czerwca, w godzinach porannych. W wyniku zdarzenia poturbowane poważnie zostały trzy osoby. Na szczęście nikt nie zginął. Szczęście też miał staranowany prze radiowóz motocyklista. Skończyło się tylko na potłuczeniach.

Wypadek wydarzył się w Jeżówce około 8.45. Młody kierowca volkswagena golfa został poważnie poturbowany i konieczne było jego szybkie przetrasportowanie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Grodzisku Mazowieckim. Natomiast dwóch pasażerów golfa trafiło do szpitala w Sochaczewie.

Duży wjechał na małego

Z wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciągnika siodłowego scania nie dostosował prędkości do warunków ruchu i uderzył w poprzedzającego go volkswagena golfa, którego kierowca skręcał w lewo. Autem osobowym podróżowało trzech mężczyzn w wieku 24, 25 i 45 lat. W wypadku to oni zostali poszkodowani – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Najmłodszy z mężczyzn został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Grodzisku Mazowieckim. Jego stan był poważny i potrzebna była szybka pomoc specjalistyczna. Dwaj jego pasażerowie zostali przewiezieni karetkami do szpitala w Sochaczewie. Ich stan zdrowia nie zagrażał ich życiu. Natomiast kierowca samochodu ciężarowego nie odniósł żadnych obrażeń.

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci ruchu drogowego, grupa dochodzeniowo – śledcza i technik kryminalistyki. Trwa nadal ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności tego zdarzenia. Nic nie wskazuje na to, by kierowcy byli pod wpływem jakichś środków odurzających lub alkoholu.

Doga krajowa nr 50 przez parę godzin była zablokowana. Policjanci wyznaczyli objazdy prowadzące przez Wójtówkę, Paprotnię, Szymanów do Aleksandrowa w powiecie żyrardowskim.

Policjant staranował

Tego samego dnia, 26 czerwca po południu sprawcą kolizji drogowej był policyjny radiowóz. Do zdarzenia doszło na ulicy Warszawskiej, na jej skrzyżowaniu z Władysława Raczkiewicza.

­– Czynności na miejscu zdarzenia nadzorował prokurator. Kierowca jednośladu doznał lekkich stłuczeń, dlatego zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja, a nie wypadek. Uczestniczy zdarzenia zostali zbadani na zawartość alkoholu w organizmie. Obydwaj byli trzeźwi. Wobec kierowcy radiowozu zostało przeprowadzone postępowanie mandatowe – wyjaśnia Agnieszka Dzik, informując jednocześnie, że wskazuje to na winę kierowcy radiowozu, który nie zastosował odpowiednich zasad bezpieczeństwa.

Na szczęście tym razem obyło się bez tragedii i motocyklista wyszedł cało z opresji. W związku z kolizją ulica Warszawska przez kilka godzin była całkowicie zablokowana w obie strony – na długości kilkuset metrów – od stacji Orlen aż do ulicy Żytniej, przez co utworzyły się duże korki, zwłaszcza przy wjeździe na obwodnicę od strony ulicy Olimpijskiej.

­– Apelujemy o zdrowy rozsądek, ostrożność i rozwagę na drodze. Szczególnie teraz przy zmiennej aurze i dużych upałach wystarczy moment nieuwagi i może dojść do tragedii – dodaje Agnieszka Dzik.

Jak zaznacza, kierowcy większych maszyn powinni zwracać baczniejszą uwagę i być ostrożniejsi. Ostatnie zdarzenia drogowe sygnalizują to, że wielu kierowców tirów wymusza pierwszeństwo na osobówkach, a ogólnie wszyscy kierowcy samochodów nie dostrzegają motocyklistów. To zdaniem policji przekłada się na wzrost wypadków i kolizji drogowych w ostatnim czasie. Tylko w tym tygodniu było kilka takich zdarzeń.

Bogumiła Nowak/MJ

Fot. PPSP Sochaczewie

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*