GŁUPOTA GORSZA NIŻ WIRUS

Lekceważenie przepisów powoduje, że na terenie naszego powiatu nastąpił gwałtowny wzrost zachorowań na koronawirusa. Ostatnim przykładem bezmyślnego postępowania jest zachowanie jednej z mieszkanek powiatu zarażonej wirusem, która mimo nakazu pobytu w izolacji domowej, wyszła na zakupy. Teraz grozi jej osiem lat więzienia.

 Jak poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji, w ubiegły wtorek 16 czerwca policjanci zostali powiadomieni, że 32–letnia obywatelka Ukrainy, u której w niedzielę 14 czerwca potwierdzono zakażenie koronawirusem, wyszła z domu na zakupy. Mundurowi ubrani w specjalne kombinezony pojechali do domu, w którym mieszka. Kobieta została zatrzymana. Przyznała się do złamania przepisów i opuszczenia miejsca izolacji.

Dzień później prokurator Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie przedstawił jej zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla wielu osób poprzez zagrożenie zarażenia koronawirusem. W trakcie czynności wyjaśniła, że w drodze do sklepu nie miała zasłoniętych ust i nosa, a także nie korzystała z rękawiczek. W sklepie zapłaciła gotówką. Obywatelka Ukrainy będzie przebywać w izolarium w innym mieście. Za popełnione przestępstwo grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji.

Przybywa chorych

Czym dla innych osób skończy się kontakt z niefrasobliwą kobietą, dowiemy się już wkrótce. Ale na pewno – jeżeli uda się ustalić ich tożsamość, będą one musiały przejść w najlepszym wypadku domową kwarantannę. A na tej, według danych sochaczewskiego sanepidu z 21 czerwca, przebywa 832 mieszkańców naszego powiatu. Dodajmy, że dzień wcześniej były to 782 osoby, co pokazuje, że w ciągu zaledwie doby nastąpił gwałtowny wzrost. Z takim wzrostem nie mamy natomiast do czynienia w przypadku osób, które są objęte izolacją domową, nadal jest ich 3, a objętych pobytem w izolatorium – 10. Natomiast osób objętych nadzorem epidemiologicznym jest nadal 95. Nie wzrosła także liczba zgonów spowodowanych COVID-19 i do tej pory w wyniku zakażenia wirusem umarło jedynie 3 mieszkańców powiatu. Natomiast ozdrowiało 33. Należy jednak pamiętać o tym, że u 91 osób wykryto już wirusa.

Większość z nich to pracownicy magazynu DHL przy ulicy Olimpijskiej w Sochaczewie. Tu wirusa wykryto u 37 pracowników. Stało się to po tym, jak jedna z pracownic firmy poczuła się źle i zgłosiła się do szpitala zakaźnego w Płocku, gdzie przeprowadzony test na COVID 19 dał wynik pozytywny. Po otrzymaniu tej informacji sochaczewski sanepid od razu zorganizował pierwsze badania pracowników, pobrano wymazy od pracowników i współpracowników firmy. Zalecono również gruntowną dezynfekcję oraz ozonowanie pomieszczeń, węzłów sanitarnych i innych urządzeń w całym zakładzie. Wprowadzono konieczność dezynfekcji pojazdów do przewozu pracowników po każdym kursie. Dodatkowo zalecono m.in. taką organizację pracy, aby osoby z poszczególnych zmian nie stykały się ze sobą, a zatrudnieni w magazynach mają obowiązek pracy w maseczkach.

Igranie z życiem

 Ale ten obowiązek, podobnie jak przestrzeganie innych zaleceń dotyczących walki z koronawirusem, obecnie praktycznie nie jest przestrzegany przez mieszkańców naszego powiatu. Można odnieść wrażenie, że wraz ze zniknięciem najbardziej drastycznych obostrzeń, niektórzy zaczęli sądzić, że epidemię mamy już za sobą. Nic podobnego, trwa ona w najlepsze. I tylko od nas zależy, czy wirus będzie się nadal rozprzestrzeniał. A dane sanepidu mówią, że właśnie tak się dzieje. Otóż w okresie, kiedy obowiązywały najbardziej rygorystyczne obostrzenia, na terenie powiatu tylko u 22 osób wykryto wirusa. Teraz, gdy zakazy i nakazy zostały poluzowane, mamy już 91 zarażonych i wszystko wskazuje, że ich liczba będzie rosła.

Dlatego przypominamy, że nadal obowiązują pewne ograniczenia. Jednym z nich jest zachowanie tzw. dystansu społecznego, czyli minimalnie dwumetrowej odległość między pieszymi. Nadal obowiązuje również nakaz noszenia maseczek lub innego rodzaju zasłaniania ust i nosa w sytuacji, gdy owego dystansu nie możemy zachować. Tym samym maseczki musimy nosić m.in. w autobusie, tramwaju i pociągu, w samochodzie osobowym – jeśli jedziesz z kimś, z kim nie mieszkasz na co dzień, w sklepie, banku, na targu i na poczcie, w kinie i teatrze, u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu, w kościele, w szkole, na uczelni w urzędzie (jeśli idziesz załatwić jakąś sprawę do urzędu) i innych budynkach użyteczności publicznej.

Gdzie maseczka nie obowiązuje? Tu mamy dwa wyjątki: w lokalach gastronomicznych, gdy zajmiesz miejsce przy stole i jesz lub pijesz, oraz w pracy – jeśli nie masz styczności z osobami z zewnątrz (np. podczas obsługi klientów i interesantów).

Tymczasem patrząc na to, co dzieje się w sklepach czy innych miejscach publicznych, można odnieść wrażenie, że nakaz ten już nie obowiązuje. A stąd tylko krok do jeszcze większej liczby zakażeń.

Jerzy Szostak

fot.pixabay

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*