SAMI ZAJMĄ SIĘ ODPADAMI

Na terenie gminy i miasta Wyszogród ruszyła kampania związana z segregacją śmieci. Z tego, co zapowiada Urząd Miasta i Gminy Wyszogród, w nowym roku odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych ma prowadzić Zakład Gospodarki Komunalnej w Wyszogrodzie. Na razie jednak, zdaniem wielu   osób trwa wróżenie z fusów i nic pewnego nie wiadomo w kwestii śmieci.

Takie informacje od jakiegoś czasu krążą po naszej gminie. Nawet krótki komunikat pojawił się na stronie urzędu. Ale to jak na razie wszystko, co do mnie dotarło, a tym tematem bardzo się interesuję jako mieszkanka – stwierdza pani Halina.

Brak rozwiązania

Z tego, co mówi pani Halina, sprawa jest ciągle w zawieszeniu i nadal trwa patowa sytuacja. Problem wynika stąd, że nie wszyscy zgodzili się na płatności realizowane podwójnie ­dla Związku Gmin Regionu Płockiego. Miał on z mieszkańcami gminy Wyszogród umowę, ale nie wywiązywał się swych zadań. ZGK doraźnie ratował mieszkańców przed zalewem odpadów i pobierał za usługę doraźnie płatności.

­– Związek Gmin zaproponował, aby mieszkańcy zapłacili mu za usługę, a potem napisali wniosek o zwrot płatności po doręczeniu rachunku od ZGK. Jednak wielu nie dowierza im, tym bardziej, że jest różnica w kwotach. Ludzie obawiają się, że Związek Gmin wykręci się sianem i albo nie odda kasy, albo trzeba będzie czekać latami na zwrot. Może dla kogoś kilkaset złotych to drobiazg, ale dla wielu już nie. Sprawa z płatnościami nadal się ślimaczy – dorzuca mąż pani Haliny.

Małżonkowie wybrali za poradą prawnika proste, ale skuteczne rozwiązanie. Wysłali pismo do Związku Gmin, w którym sygnalizują, że zapłacili i dołączają ksero faktury, a ewentualną różnicę dodatkowo dopłacili na konto Związku i jest to wykazane w dołączonym rachunku.

­– Broni nas to, że zapłaciliśmy nadwyżkę, a tym samym Związek ma kwit za wykonaną pracę przez ZGK i nie musi nam niczego zwracać. Może rozliczyć się sam z ZGK. Tym samym też nie musimy czekać na nasze pieniądze. Nie wiem, jak inni postąpili, ale my zdecydowaliśmy się tak zrobić. Sprawdziliśmy w przepisach i jest to zgodne z prawem – dorzuca pani Halina.

Część mieszkańców zdecydowała się na rozwiązanie zaproponowane przez ZGRP, i jak zaznaczają w rozmowach, plują sobie teraz w brodę. W niektórych przypadkach to były płatności sięgające w sumie do tysiąca złotych, gdyż związek chciał płatności za trzy miesiące – lipiec, sierpień i wrzesień, okres, kiedy miasto zmagało się z plagą śmieci. W tym czasie dwa razy sprawą zajął się ZGK. Jak to zostanie uregulowane od strony finansowej? Tego dokładnie nikt nie wie. W trakcie kolejnych wizyt naszego reportera Iwona Gortat, burmistrz Wyszogrodu, była zbyt zajęta, aby przedstawić nam swoje stanowisko. Sekretarz miasta i gminy również nie chciał rozmawiać z nami. Natomiast pracownicy urzędu, jak przekazali w bezpośredniej rozmowie, otrzymali zakaz burmistrza wypowiadania się do mediów.

Najlepiej, jak widać, nabrać wody w usta i nie informować mieszkańców o swoich działaniach.

Uczą jak segregować

Nie wiemy, jak będzie sprawa wyglądać. Teraz to działa tylko metoda „jedna pani drugiej pani”. Wszystkiego dowiadujemy się z krążących po mieście plotek. Mnie udało się ustalić, że najpewniej śmieciami zajmie się ZDK. Jednak perturbacje na linii Związek Gmin – Urząd nadal trwają. Brak jasnych uregulowań prawnych i finansowych. I końca nie widać, bo do mieszkańców docierają jedynie plotki i strzępy informacji. Nie wszyscy też chcą płacić ZGRP za niewykonane usługi i za to, co było efektem ich działania w tegoroczne lato – dorzuca jeden z przedsiębiorców.

Póki co na stronie wyszogrodzkiego urzędu pojawiła się szczegółowa i dokładna rozpiska, co i jak segregować. Urzędnicy powołują się tu na rozporządzenie Ministra Środowiska z 2016 roku. „Główna zasada Jednolitego Systemu Segregacji Odpadów (JSSO) jest jedna – należy oddzielać surowce od odpadów, które nie nadają się do powtórnego przetworzenia. Są to: metale i tworzywa sztuczne, papier, a także opakowania szklane i odpady biodegradowalne. Zbieranie osobno papieru, szkła, tworzyw sztucznych wraz z metalem, a także oddzielanie odpadów biodegradowalnych, pozwala uzyskać najbardziej pełnowartościowe surowce do ponownego przetworzenia. Przy segregacji trzeba pamiętać o odpadach niebezpiecznych, do których zaliczają się zużyte baterie i akumulatory, przeterminowane lekarstwa, zużyte świetlówki, odpady po żrących chemikaliach, a także zużyty sprzęt RTV i AGD. Tych odpadów nie wolno wyrzucać do śmieci zmieszanych. Można je oddać w specjalnie wyznaczonych punktach w sklepach i aptekach, a także w punkcie selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, czyli tzw. PSZOK, zorganizowanym przez gminę”, ­ informuje zapis na stronie urzędu. Potem szczegółowo opisane, co i jak segregować.

­– Ta ściąga przyda się na pewno, ale jak można zauważyć, to odbiorcy odpadów wrzucają wszystko razem. Więc jaki sens tego segregowania? – pyta jedna z mieszkanek, czytając urzędową ulotkę.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*