Policjanci wyłapują dilerów

Okres od 22 do 26 października był wyjątkowy dla sochaczewskiej policji zwalczającej przestępczość związaną z handlem środkami odurzającymi. W tak krótkim czasie wpadło czterech mężczyzn z narkotykami. Wszyscy mieli około dwudziestu lat. Teraz odpowiadać będą za handel i posiadanie niedozwolonych substancji.

– Handel środkami odurzającymi nie jest przypisany do konkretnego wieku, czy płci. Handlują nimi zarówno ludzie młodzi, jak i starsi. Z tym, że więcej zdarza się zatrzymań, wśród młodych do 30 roku życia. Handel narkotykami wydaje się niektórym z nich   łatwym sposobem na szybki i duży zarobek – informowała niedawno Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Handlowali w aucie

Policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego w trakcie rutynowego nocnego patrolu zatrzymali dwie osoby, które posiadały przy sobie narkotyki. W poniedziałek, 22 października, ich uwagę zwrócił zaparkowany pod wiaduktem koło dworca samochód z osobami w środku, które od dłuższego czasu siedziały wewnątrz.

Policjanci zdecydowali się wylegitymować młodych, jak się okazało sochaczewian. W trakcie dalszych czynności znaleźli przy 21-letnim kierowcy torebkę z zawartością białego proszku. Natomiast jego kolega, 23-latek z Sochaczewa poza amfetaminą posiadał trzy torebki z marihuaną i wagę elektroniczną. Najprawdopodobniej to on był sprzedawcą.

Obydwaj mieszkańcy Sochaczewa zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Za posiadanie środków odurzających, zgodnie z przepisami karnymi ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi im teraz do 3 lat pozbawienia wolności.

Narkoman kradł czekoladę

Kolejny posiadacz narkotyków wpadł dwa dni później, 24 października. Policjanci z sochaczewskiej jednostki, którzy interweniowali w sprawie kradzieży sklepowej, nie przewidywali, że okaże się nim 21-letni obywatel Ukrainy. Obsługa jednego ze sklepów przyłapała młodzieńca na kradzieży czekolady. Przybyli na miejsce policjanci zdecydowali się dokładnie zrewidować delikwenta, gdyż chcieli sprawdzić, czy nie ukradł wcześniej również innych towarów.

Kontrola wykazała, że Ukrainiec ma w kieszeni obok skradzionych tabliczek czekolady papierowe zawiniątko z białym proszkiem i foliową torebkę z marihuaną. Po sprawdzeniu okazało się, że proszek to amfetamina. 21-latek został zatrzymany przez policję. Trafił do policyjnego aresztu. Także, podobnie jak złapani dwa dni wcześniej sochaczewianie, odpowiadać będzie za posiadanie środków odurzających. Jemu też grozi do 3 lat pozbawienia wolności za posiadanie narkotyków.

Z prochami w lesie

Nie miał też szczęścia 23-latek z gminy Teresin. Policjanci z tamtejszego posterunku zauważyli 25 października, w godzinach popołudniowych, że z pobliskiego lasu wyjeżdża auto. Zdecydowali się zatrzymać osobowego opla do kontroli drogowej i sprawdzić, czy czasem nie natrafili na kłusownika. Oplem kierował 23-latek, który w momencie zatrzymania był nieco zdenerwowany.

Policjanci w trakcie czynności, w jednym ze schowków znaleźli marihuanę ukrytą w saszetce. W kolejnym schowku mundurowi zauważyli 10 torebek z amfetaminą. Znalezione narkotyki zostały zabezpieczone. Młody mieszkaniec gminy Teresin zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Dzień później przedstawiono mu zarzut posiadania środków odurzających. Mężczyzna może teraz dostać minimum 3 lat pozbawienia wolności. Większa kara, bo aż do 10 lat grozi za posiadanie znacznej ilości narkotyków.

– Nie ma reguły, jeśli chodzi o zatrzymania dilerów narkotykowych. Handlarze rozprowadzają środki odurzające przez cały czas, o każdej porze roku. Po złapaniu jednych, pojawiają się nowi, którzy liczą na szybki zysk. Działania w tym zakresie pewnie nigdy się nie skończą – podsumowała ostatnie akcje Agnieszka Dzik.

Bogumiła Nowak

Fot. KPP Sochaczew

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*