Warning: vsprintf(): Too few arguments in /home/klient.dhosting.pl/reporter34/expressochaczewski.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 1390

Warning: mysqli_query(): Empty query in /home/klient.dhosting.pl/reporter34/expressochaczewski.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 2024

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/reporter34/expressochaczewski.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php:1390) in /home/klient.dhosting.pl/reporter34/expressochaczewski.pl/public_html/wp-content/plugins/wpfront-notification-bar/classes/class-wpfront-notification-bar.php on line 63
SKOK NA KASĘ KLIENTÓW – Express Sochaczewski

SKOK NA KASĘ KLIENTÓW

Syndyk masy upadłościowej SKOK Wołomin wysyła do mieszkańców Sochaczewa, byłych klientów kasy, pisma z żądaniem pokrycia straty w wysokości 2,26 miliarda złotych. Tym, którzy tego nie zrobią, grozi sądem.

O SKOK Wołomin, który miał także swój oddział w Sochaczewie, zrobiło się głośno w 2015 roku. Wtedy to sąd ogłosił jego upadłość. Jak podkreślono w decyzji, było to spowodowane nieprawidłowościami „przy udzielaniu wysokokwotowych kredytów rzutujących na jakość portfela kredytowego.” Inaczej mówiąc, upadłość nastąpiła na skutek przekrętów kierownictwa kasy, dzięki którym osoby z nim powiązane wyprowadziły ze SKOK-u ponad półtora miliarda złotych.

Dodajmy, że SKOK Wołomin posiadał 80 tysięcy członków, którzy zdeponowali w nim 2,7 miliarda złotych. Warto także zaznaczyć, że klientem SKOK Wołomin można było zostać tylko w przypadku bycia członkiem i jednocześnie udziałowcem Kasy. Wpisowe w SKOK Wołomin, dzięki któremu można było skorzystać z jego usług, wynosiło 39 zł, udział zaś 30 zł, a wkład członkowski 1 zł. Do tego dochodziła składka na stowarzyszenie dobroczynne w wysokości 5 zł.

I właśnie to postanowił wykorzystać Lechosław Kochański, syndyk masy upadłościowej SKOK Wołomin, który żąda od klientów kasy, czyli de facto jej udziałowców, zwrotu 2 miliardów złotych. Mają na to 7 dni, a gdyby tego nie zrobili, to czekają ich procesy sądowe. Jak przekonuje Kochański, wynika to z regulaminu SKOK, według którego: „każdy członek kasy ponosi odpowiedzialność w ustawowej, podwójnej wysokości wpłaconych uprzednio i posiadanych udziałów“. Pismo do tej pory wysłano do 7 tysięcy członków SKOK Wołomin. Jedno z nich trafiło do pana Mirosława, mieszkańca Sochaczewa.

Pod koniec listopada pan Lechosława Kochański żąda, abym w ciągu siedmiu dni uregulował swoje zobowiązania wobec SKOK Wołomin w wysokości 1260 złotych. Gdyby tego nie zrobię, to wystąpi wobec mnie na drogę sądową. Odpisałem mu, że żadnych pieniędzy nie dostanie – stwierdza pan Mirosław. Jak dodaje, zrobił to nie tylko ze względów prawnych, ale przede wszystkim moralnych.

Po pierwsze pismo nie posiada numeru dziennika. Po drugie Kochański powołuje się na statut SKOK Wołomin z 2014 roku, który nie został mi jako udziałowcowi przedstawiony i jako taki nie ma mocy prawnej, oraz na zapisy ustawy o SKOK, które to zapisy są w rażącej sprzeczności z nadrzędnym do nich prawem spółdzielczym – wyjaśnia nasz rozmówca. Gdyż prawo spółdzielcze w art. 19 par. 3 mówi wprost: „członek spółdzielni nie odpowiada wobec wierzycieli spółdzielni za jej zobowiązania”. Podejrzenia pana Mirosława wzbudza to, że wezwania wysłano do mniej niż 10 procent rzekomych udziałowców, co według niego stoi w rażącej sprzeczności z równością obywateli wobec prawa.

Ale jest jeszcze jedna sprawa. Jeżeli Kochański twierdzi, że udziałowcy mają obowiązek wobec kasy, to przypominam mu, że mają także prawa. A te dotyczą dywidend z zysku tejże spółdzielni, które nigdy nie zostały mi wypłacone, choć powinny. Także o zajęciu moich 21 udziałów, każdy o wartości 30 złotych, w momencie ogłoszenia upadłości SKOK, nikt nie raczył nawet mnie poinformować. Również okres wystosowania wezwania i czas na płatność oraz sam fakt roszczenia wobec pokrzywdzonych, a nie sprawców upadku Kasy, dają dużo do myślenia. Dlatego uważam, że wezwanie to nic innego, jak próba wyłudzenia – stwierdza pan Mirosław.

Dodajmy, że działania syndyka SKOK Wołomin sprawdza prokuratura.

Jerzy Szostak

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*