PLAC ZJEDNOCZYŁ MIESZKAŃCÓW

Na tę chwile mieszkańcy osiedla bloków socjalnych przy Al. 600-lecia czekali prawie sześćdziesiąt lat. W środę 3 sierpnia Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, wraz z najmłodszymi mieszkańcami osiedla otworzył plac zabaw.

Choć dzieci mogły korzystać z placu od kilku dni, to władze miasta postanowiły zrobić im kolejny prezent w postaci pikniku. Został on zorganizowany przez Sochaczewskie Centrum Kultury i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Podczas kilkugodzinnej imprezy dzieci brały udział w licznych konkursach i zawodach. Dla uczestników zmagań przygotowano paczki ze słodyczami i jogurty. Najmłodsi mogli m.in. pomalować sobie twarze, upodabniając się do ulubionych bohaterów z filmów animowanych, wziąć udział w konkursach sprawnościowych. Olbrzymim powodzeniem cieszyło się łowienie ryb. W tej konkurencji swoich sił spróbowali także obecni na imprezie burmistrzowie.

 Partnerskie stosunki

– Kolejny plac zabaw, który w ostatnich latach powstał dla tych, którzy są najważniejsi, dla naszych najmłodszych mieszkańców miasta. Zagospodarowanie tego miejsca jest przykładem na to, że nie ma w naszym mieście dzielnic ważnych i mniej ważnych, mieszkańców ważniejszych i mniej ważnych. Jestem przekonany, że ta lokalizacja jest jedną z najbardziej trafionych, świadczy o tym fakt, że kiedy się nie przyjedzie na to osiedle w ciągu dnia, to zawsze dzieci są na tym placu zabaw. Jestem pewien, że wspólnie będziemy dbać o to miejsce, a przede wszystkim będzie tu wiele uśmiechu i radości tych, którzy będą z tego placu korzystać. Słowa uznania dla pana Edwarda Stasiaka, który był ambasadorem tego przedsięwzięcia – mówił podczas otwarcia placu zabaw na osiedlu w Trojanowie burmistrz Piotr Osiecki.

Jak dodał, w przyszłym roku na placu pojawią się kolejne urządzenia do zabawy. Burmistrz w rozmowie z mieszkańcami dodał również, że miasto planuje kolejne inwestycje na osiedlu, aby stało się ono bardziej przyjazne. A to, jak będzie się ono zmieniać, w dużej mierzę będzie zależało od samych mieszkańców, którzy muszą wziąć na siebie część obowiązków, wynikających chociażby z opieki nad placem zabaw i terenem do niego przyległym.

Po prostu – jak zaznaczył burmistrz musicie się państwo poczuć gospodarzami osiedla. A tym samym naszymi partnerami, a nie jak do tej pory petentami. A pierwszym krokiem, jaki robimy w tym kierunku, jest właśnie plac zabaw.

Przykład do naśladowania

Zakończenie budowy ogródka jordanowskiego na osiedlu w Trojanowie cieszy nas tym bardziej, że udział w jego powstaniu miała także nasza redakcja. To do Expressu Sochaczewskiego zgłosili się mieszkańcy bloków z prośbą o pomoc w budowie placu dla dzieci.

Mieszkańcy twierdzili, że miejscy urzędnicy są głusi na ich prośby. O pomoc poprosiliśmy wówczas Edwarda Stasiaka, radnego Rady Miejskiej. To właśnie on – podczas spotkania z mieszkańcami – obiecał, że zrobi wszystko, aby ci mogli o budowie placu porozmawiać z burmistrzem. Nikt nie spodziewał się jednak, że reakcja burmistrza na prośbę radnego będzie tak błyskawiczna. Ten bez wahania zgodził się na spotkanie. Co ciekawe, Piotr Osiecki jest pierwszym burmistrzem w historii miasta, który zdecydował się na przyjazd na „Pekin”, aby wysłuchać problemów jego mieszkańców.

– Chciałbym w imieniu mieszkańców osiedla podziękować panu burmistrzowi za szybką reakcję na ich prośbę. Minęło tylko kilka dni i burmistrz znalazł czas, aby z nim porozmawiać na temat budowy placu. Zaraz po spotkaniu poprosił radnych o przyznanie środków z budżetu na budowę placu zabaw. Potem wszystko potoczyło się z górki – stwierdził radny Edward Stasiak. I dodał, że cieszy go także fakt, iż mieszkańcy od samego początku zaangażowali się w budowę ogródka jordanowskiego. A ich zaangażowanie może być przykładem do naśladowania przez mieszkańców innych dzielnic Sochaczewa.

Jerzy Szostak

Fot. Jerzy Szostak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*