DWA POJEDYNKI KATARZYNY

TENIS STOŁOWY Niezbyt często się zdarza, żeby w Igrzyskach Olimpijskich brali udział sportowcy z powiatu sochaczewskiego lub z nim związani poprzez reprezentowanie barw naszych klubów.

Jako pierwszy miał szansę na start w Berlinie (1936 rok) – Wacław Duplicki. Niestety do Niemiec nie pojechał, gdyż, jak się okazało, był „za stary”. Jadwiga Abisiak Rutkowska (urodzona w Guzowie, rozpoczęła przygodę ze sportem w Sochaczewie) to siatkarka, która wraz z koleżankami z drużyny zdobyła brązowy medal Igrzysk w Tokio (1964 rok). Kolejne lata to posucha. Dopiero w Barcelonie (1992 rok) na zapaśniczej macie pojawił się Krzysztof Walencik. Obecny dyrektor GOSiR Teresin otarł się wtedy o podium, zajmując piąte miejsce. Więcej szczęścia miała Katarzyna Klata (Atlanta 1996 rok), która wraz z koleżankami z drużyny łuczniczej wywalczyła brązowy medal olimpijski. Szansę na start w Los Angeles (1984 rok) miała łuczniczka Alicja Maciągowska. Niestety na Igrzyska nie pojechała. Na drodze stanęła wielka polityka. Polska wraz z większością krajów socjalistycznych zbojkotowała największą imprezę sportową świata.

W ostatnich latach na Igrzyskach pojawiały się tenisistki stołowe grające w Sochaczewskim Klubie Tenisa Stołowego. W Londynie (2012 rok) była to Natalia Partyka, a w Rio de Janeiro jest obecnie Katarzyna Grzybowska-Franc.

Siedlczanka w pierwszej rundzie turnieju singlowego trafiła na „czopiarę”, Manikę Batrę. Pierwszego seta wygrała rywalka „na przewagi”. Drugi stał się zdobyczą naszej zawodniczki. W trzecim hinduska prowadziła już 6:0, a następnie 8:2. „Grzybcia” nie poddała się. Znana jest z tego, że walczy do końca. Tak też było i tym razem. Polka ostatecznie wygrała trzecią odsłonę pojedynku 14:12. W kolejnym secie lepsza była Batra. Dwa kolejne należały już do Polki. Chociaż szósty set rozpoczął się od prowadzenia 3:0 i 7:4 przeciwniczki. Grzybowska-Franc dogoniła rywalkę. Wygrała trzeciego z rzędu meczbola i awansowała do drugiej rundy. Zacięty mecz z hinduską trwał aż czterdzieści osiem minut.

Tam trafiła na znacznie wyżej klasyfikowaną Kim Song I z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Reprezentantka Azji grająca defensywnie okazała się bardzo trudną przeciwniczką. Polka starała się, jak mogła. Niestety na niewiele się to zdało. Przegrała po twardej walce 0:4 i odpadła z turnieju. Pojedynek obfitował w długie wymiany i trwał trzydzieści jeden minut.

Warto przypomnieć, że przed czterema laty Katarzyna Grzybowska-Franc w turnieju indywidualnym przegrała już w pierwszej rundzie z Feng Tianwei (Singapur). Przy stole pojawiła się wtedy jeszcze dwukrotnie. W grze podwójnej (wspólnie z Natalią Partyką) odpadła w pierwszej rundzie, a w turnieju drużynowym kadra trenerska zdecydowała się ją wystawić do przegranego meczu z Singapurem w 1/8 finału.

W Rio de Janeiro Katarzyna Grzybowska-Franc wraz z koleżankami (Natalia Partyka i Li Qian) zagra w turnieju drużynowym. Polki źle losowały i już w pierwszym spotkaniu zagrają z bardzo mocną reprezentacją Japonii.

Wyniki Katarzyny Grzybowska-Franc

I runda

Katarzyna Grzybowska-Franc (Polska) – Manika Batra (Indie) 4:2 (10-12, 11-6, 14-12, 8-11, 11-4, 14-12)

II runda

Katarzyna Grzybowska-Franc (Polska) – Kim Song I (Korea Północna) 0:4 (9-11, 2-11, 6-11, 6-11)

Tomasz Ertman

Fot. Krzysztof Lewandowski

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*