KONIEC WYBRZYDZANIA

Miejscy radni zdecydowali się na zmianę zasad przyznawania mieszkań będących w zasobach sochaczewskiego samorządu. Od teraz trzykrotna odmowa przyjęcia proponowanego przez miasta lokalu, będzie oznaczała skreślenie z listy.

Rada Miejska opowiedziała się jednogłośnie za dokonaniem zmian w uchwale dotyczącej zasad przyznawania i najmu lokali będących własnością miasta. Ma ona nie tylko usprawnić ich wynajem najbardziej potrzebującym, ale także położyć kres wybrzydzaniu przez osoby, którym proponowany jest dach nad głową.

Jedna lista

Pierwsza, najistotniejsza zmiana, jaką wprowadzili radni, polega na zastąpieniu określenia „lokal socjalny” określeniem   „najem socjalny”, który odnosi się nie do standardu mieszkania, ale do dochodów najemcy. Tym samym radni zdecydowali o likwidacji podziału miejskiego zasobu mieszkaniowego na lokale socjalne i mieszkalne. To z kolei powoduje, że będzie obowiązywała jedna lista oczekujących – obecnie są dwie: jedna dotyczy lokali socjalnych a druga mieszkalnych.

Radni zgodzili się również na propozycję burmistrza dotyczącą zmian w przyznawaniu mieszkań dla osób niepełnosprawnych.

W przypadku przydzielenia mieszkania osobie niepełnosprawnej, musimy teraz zadbać o większą powierzchnię lokalu, natomiast, jeśli jest to rodzina wieloosobowa, osoba niepełnosprawna musi otrzymać dodatkowy pokój. Do tej pory te kwestie nie były uregulowane – powiedział wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.

Kolejną istotną zmianą jest ta dotycząca okresu najmu. Do tej pory miasto wynajmowało lokal na 6 miesięcy, z możliwością przedłużenia najmu. Teraz będzie to od miesiąca do pół roku. Ma to związek z wyrokami sądów przyznających lokale na okres tymczasowy, po upływie którego najemca jest zobowiązany zapewnić sobie lokum na wolnym rynku. Jak podkreślił Dariusz Dobrowolski, ten zapis ma nie tylko zmusić tymczasowych najemców do szybszego szukania nowego dachu nad głową na własną rękę, ale również umożliwić samorządowi odzyskanie zajmowanych lokali. Co ma się przełożyć na szybsze zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych osób oczekujących na przydział lokalu.

Koniec fochów

Rozładowaniu kolejki oczekujących ma służyć także następna zmiana dokonana przez radnych na prośbę władz miasta. Polega ona na tym, że w przypadku trzykrotnego odmówienia przyjęcia wskazanego przez Urząd Miejski mieszkania, będziemy automatycznie skreślani z listy oczekujących. Co prawda będzie można na nią wrócić, ale zostaniemy umieszczeni na końcu kolejki.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że mamy osoby, które kilkanaście razy odmawiały przyjęcia mieszkania w ciągu trzech, czterech lat. Przydział mieszkania to bezpieczeństwo, bo to dach nad głową. Jedenastokrotna odmowa przyjęcia takiego dachu nad głową oznacza, że osoba odmawiająca nie potrzebuje takiego bezpieczeństwa, gdyż najwyraźniej już je posiada. Wprowadzenie zasady, że po trzykrotnej odmowie osoba zostaje skreślona z listy, ma na celu zwiększenie rotacji na tej liście, przyspieszenie przydziału mieszkania innym oczekującym osobom – stwierdził Dariusz Dobrowolski.

Dodajmy, że samorząd dzięki decyzji radnych otrzymał również możliwość sprawdzania, czy osoby ubiegające się o mieszkanie nie posiadają nieruchomości zabezpieczających ich potrzeby mieszkaniowe, nie tylko na terenie samego miasta, ale również w innych miejscowościach.

Przeciw i za

O ile radni byli zgodni, co do przyjęcia nowych zasad dotyczących wynajmu miejskich mieszkań, to nie było takiej zgody podczas kolejnej lokalowej uchwały. Ta dotyczyła przydzielenia mieszkania służbowego na czas trwania umowy o pracę dla archeologa z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

Jak przekonywał burmistrz, pracownik Muzeum prowadzi liczne badania i nadzory archeologiczne, w tym u podnóża zamku, jego praca przynosi placówce dochody. Innego zdania była radna Alicja Korkosz z Koalicji Obywatelskiej, która przekonywała, że nie należy podejmować podobnej uchwały w sytuacji, gdy na liście oczekujących jest wiele osób w trudnej sytuacji, bezdomni, rodziny na zakręcie żyjące w ekstremalnie trudnych warunkach, a każdy wolny lokal skraca tę kolejkę.

Uchwała została jednak przyjęta głosami radnych PiS i SFS. Natomiast siedmiu radnych z KO i BS wstrzymało się od głosu a przeciw była radna Alicja Korkosz. Co ciekawe, kilkanaście minut później radni decydowali o sprzedaży na wolnym rynku niemal 33-metrowego mieszkania komunalnego znajdującego się w bloku przy ulicy Grunwaldzkiej. Wszyscy zgodnie zagłosowali „za”, w tym radna Korkosz.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*