KIEROWCY JEŻDŻĄ ZA SZYBKO

Jesienna aura nie sprzyja zbyt szybkiej jeździe. Jednak wielu kierowców nie przyjmuje tego do wiadomości. Jeżdżą brawurowo na drogach powiatu sochaczewskiego, a efektem tego jest duża ilość wypadków i kolizji. Tak było w ubiegłym tygodniu.

Okres po Wszystkich Świętych i tuż przed 11 listopada obfitował w wydarzenia drogowe. Bardzo dużo było kolizji. Na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach. Kierowcy mimo napomnień z naszej strony jeżdżą za szybko. Długi weekend był na szczęście spokojny. Być może dlatego, że wiele osób pozostało w  domach – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Dachują na potęgę

Zdumiewająca zdaniem policji jest spora ilość dachowań samochodów w ostatnim czasie. To najprawdopodobniej, jak mówi Agnieszka Dzik, spowodowane jest zbyt szybką jazdą. Trudniejsze warunki drogowe, zwłaszcza wilgotna nawierzchnia po opadach i jazda we mgle może powodować, że przy nadmiernej prędkości kierowcy tracą panowanie nad samochodem.

Spektakularnym było dachowanie w środę 6 listopada spowodowane przez 20-latkę kierującą fordem. Było to na prostej i niezbyt szerokiej ulicy Piaszczystej w Sochaczewie. Kobieta jechała sama. Po zdarzeniu trafiła do szpitala.

­– Najpewniej jechała za prędko, a wiek wskazuje, że z pewnością nie ma dużego doświadczenia jako kierowca. Przyczyną dachowania najczęściej jest prędkość i to, że kierowca w takiej sytuacji traci panowanie nad samochodem. Na szczęście obyło się bez tragedii – stwierdza Agnieszka Dzik.

Podobnie szczęśliwy finał miało dachowanie w Kuznocinie, na obwodnicy Sochaczewa, do którego doszło w piątek 8 listopada o godzinie 17.24. Tym razem kierujący oplem astrą spowodował jego dachowanie. Również i w tym aucie jechała jedna osoba. Kierowca wydostał się z auta o własnych siłach przed przybyciem ratowników.

Strażacy zabezpieczyli i oświetlili miejsce zdarzenia oraz udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu do czasu przybycia służb medycznych.

Znacznie groźniej wyglądał wypadek, do jakiego doszło nad ranem we wtorek, 12 listopada. Tuż przed godziną 5.00 strażacy z jednostki ratowniczo – gaśniczej dostali wezwanie do zdarzenia w Lubiejewie. Do akcji skierowane zostały dwa zastępy strażaków.

­– Po dojeździe i przeprowadzeniu rozpoznania ustalono, że kierujący samochodem audi zjechał z jezdni do przydrożnego rowu i uderzył w drzewo. Pojazdem podróżowały dwie osoby, które wysiadły o własnych siłach przed przybyciem służb ratowniczych. Jedna z nich jednak wymagała udzielenia pomocy medycznej – poinformował Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Akcja strażaków trwała około pół godziny. Poszkodowana kobieta została przekazana służbom medycznym. W tym przypadku powodem mogła być nie tylko szybsza od normalnej jazda, ale też możliwe zaśnięcie kierowcy za kierownicą. W godzinach porannych takie zdarzenia mają często miejsce. Kierowcy nad ranem tracą czujność i czasem nieświadomie, zdaniem policji przekraczają prędkość, gdy znużeni są jazdą.

­– Zalecamy szczególną uwagę w czasie jazdy nocą i nad samym ranem. To najtrudniejszy czas dla kierowcy. Jeśli czuje on zmęczenie o tej porze, to lepiej, aby przerwał jazdę, gdyż taka podróż może mieć tragiczne konsekwencje –­ dodaje Agnieszka Dzik.

Na szczęście zdarzenie, które na pierwszy rzut oka wyglądało koszmarnie, skończyło się szczęśliwie i bez ofiar w ludziach. Jednak rozbity samochód nie nadawał się do dalszej jazdy.

Bogumiła Nowak

Fot. PPSP Sochaczew

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*