KANAŁ, KTÓRY STWORZYŁ MIASTO

Pamiętający czasy Królestwa Kongresowego jeden z najlepiej zachowanych przykładów inżynierii tamtego okresu, jakim jest sochaczewski Kanał Królewski, zaczął odkrywać swoje tajemnice. Podczas jego penetracji pracownicy Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą wraz z ekipą Flymedia odnaleźli kolejne przedmioty związane z historią Sochaczewa.

 Jak poinformował nas Paweł Rozdżestwieński dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, pracownicy muzeum oraz ekipa Flymedia dokonali pierwszej od lat penetracji jednego z najstarszych i niedostępnych zabytków Sochaczewa, jakim jest Kanał Królewski.

Ponura pamiątka

Podczas eksploracji odnaleziono między innymi dwa karabiny, pistolet Beretta jedynka. Najciekawszym znaleziskiem jest żeliwna tablica z napisem „Der Gouverneur des Distrikts Warschau” (Gubernator Dystryktu Warszawskiego). W okresie niemieckiej okupacji był nim Ludwig Fisher. Do sierpnia 1944 roku jego siedzibą był warszawski pałac Brühla. W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego rozpoczęto ewakuację urzędu. Jego funkcjonariusze uciekli w ostatnim momencie, powstańcy ostrzelali wycofującą się ze stolicy kolumnę, raniąc dwie sekretarki, samego Fishera, oraz zabijając jego zastępcę Hummela. Siedzibą urzędu stał się wpierw na krótko Helenów koło Pruszkowa, następnie Sochaczew, gdzie w okrojonym składzie funkcjonował on do stycznia 1945 roku – powiedział nam Paweł Rozdżestwieński.

Dodajmy, że Fischer podczas pobytu w Sochaczewie mieszkał w czerwonkowskim pałacu. Z naszego miasta uciekł przed Armią Czerwoną na zachód. Tam został aresztowany przez aliantów i ekstradowany do Polski. Najwyższy Trybunał Narodowy za zbrodnie popełnione na narodzie polskim skazał go na karę śmierci, a wyrok wykonano 8 marca 1947 roku.

Wielka przebudowa

Wyprawa do kanału i próba dokonania jego wstępnej filmowej dokumentacji jest pierwszym takim działaniem od lat. Pierwsze podjęto we wrześniu 2010 roku podczas przebudowy skrzyżowania Warszawskiej z 1 Maja i Żeromskiego. Niewykluczone, że jeden z najlepiej zachowanych zabytków polskiej inżynierii technicznej okresów zaborów i najdłuższy tego typu obiekt na Mazowszu zostanie w końcu wpisany do rejestru zabytków, o co nasza redakcja apelowała już dziewięć lat temu. Dodajmy, że także naszej redakcji jako pierwszej udało się ustalić nie tylko przybliżoną datę powstania kanału, ale i jego przebieg na terenie miasta.

Kanał, o długości ponad 300 metrów, ma prawie dwieście lat i powstał w czasie Królestwa Polskiego, zwanego także Królestwem Kongresowym, utworzonego decyzją Kongresu Wiedeńskiego i połączonego unią personalną z Imperium Rosyjskim w latach 1815–1832. I stąd jego nazwa „Królewski”. To właśnie w tamtym okresie dokonano zmian urbanistycznych, które nadały kształt obecnemu Sochaczewowi. Wytyczono między innym obecny przebieg ulicy Warszawskiej, zarówno w kierunku Błonia, jak i Łowicza. Nowa ulica miała stanowić fragment tzw. Traktu Fabrycznego przechodzącego przez Sochaczew. Aby mógł on powstać, zlikwidowano cmentarz oddzielający klasztory Dominikanek i Dominkanów, usypano nasyp i wybudowano most na Bzurze.

To wtedy wybudowano m.in. ratusz, kramnice oraz budynek poczty przy ulicy Warszawskiej, który został rozebrany w latach 70. ubiegłego wieku. Sąsiadował on z obecną siedzibą PZU. Dodajmy, że do czasu przeprowadzki na Warszawską poczta mieściła się przy skrzyżowaniu obecnej ulicy Staszica i Pokoju. W jej miejscu powstała później, założona przez cadyka Abrahama Bornsteina, synagoga chasydzka i szkoła talmudyczna. Obecnie stoi tam budynek mieszkalny wybudowany w 1974 roku

W okresie Królestwa nadano również obecny kształt placowi Kościuszki, który został wybrukowany, a wokół niego zaczęły powstawać murowane budynki. To również w tamtym okresie założono nowy cmentarz przy obecnej ulicy Traugutta, powstała miejska rzeźnia przy obecnej ulicy Pokoju oraz wybudowano miejską łaźnię (obecny budynek Sanepidu).

Natomiast w ramach prowadzonych prac, związanych z regulacją i utwardzaniem brukiem ulicy Warszawskiej, zdecydowano się na wpuszczenie pod ziemię części płynących przez miasto strumieni, umieszczając je właśnie w Kanale Królewskim.

 Podziemna rzeka

Patrząc na zachowane plany Sochaczewa, można w przybliżeniu określić, że jego pierwszy odcinek został wybudowany pomiędzy rokiem 1818 a 1822. Na planie miasta z 1818 roku w miejscu obecnego kanału przepływał strumień. Wypływał on z bagien, na których obecnie stoi m.in. Dom Rzemiosła i część osiedla przy ulicy Senatorskiej. Strumień płynął przez dzisiejszą ul. Żeromskiego i przecinał Warszawską. Następnie poprzez Plac Obrońców Sochaczewa oraz teren, na którym stoją obecnie budynki na rogu Reymonta i uliczką biegnącą wzdłuż Placu docierał do ulicy Traugutta i łączył się ze strumieniem wypływającym z Parku Garbolewskich pod byłą muszlą koncertową. Jeżeli na mapę miasta z 1818 roku nałożymy schemat sieci kanalizacji deszczowej z 1975 roku, gdzie po raz ostatnio znaczono kanał, to pokrywa się on z przebiegiem strumienia.

Jednak już na planie miasta z 1822 roku (uaktualnionego w 1838 roku), a dokładnie planu wytyczenia nowego przebiegu ulicy Warszawskiej, część strumienia jest już schowana pod ziemią. Kanał kończy się tuż za skrzyżowaniem obecnej ulicy Żeromskiego z ulicą Warszawską i ten fragment obiektu jest najstarszy. Strumień na tym odcinku został ukryty pod ziemią w związku z przebudową ulicy Warszawskiej, która miała stanowić fragment tzw. Traktu Fabrycznego przechodzącego przez Sochaczew. Kanał był swojego rodzaju przepustem pod drogą. Na pozostałym odcinku, w stronę zamku, strumień biegnie dalej w swoim naturalnym korycie.

Należy przypuszczać, że fragment kanału od Warszawskiej do Placu Obrońców Sochaczewa został wybudowany w latach 1828-1833. Wtedy to wybudowano miejskie kramnice na rogu Warszawskiej i 1 Maja. Wjazd do nich usytuowano od strony ulicy 1 Maja i aby się dostać na wewnętrzny dziedziniec, trzeba było umieścić ciek pod ziemią. Dalsza budowa kanału nastąpiła w latach 1833-1896. Strumienia nie ma już na planie dotyczącym rozbudowy Sochaczewa z 1896 roku, a sporządzonym do zaakceptowania przez rosyjskiego gubernatora Guberni Warszawskiej. Na tym planie strumień, od obecnego Domu Rzemiosła do ulicy Traugutta, schowany jest pod ziemią i płynie już w kanale. Jedyny jego odkryty fragment, to struga wypływająca spod ziemi w rejonie obecnego sklepu na skrzyżowaniu ulic Traugutta i Podzamcze. Ale i ona została z czasem zabudowana. Stało się to najprawdopodobniej tuż przed I Wojną Światową. Dodajmy, że dzięki budowie kanału udało się zagospodarować w XIX wieku cały kwartał Sochaczewa, obejmujący obecnie ulice: 1 Maja, Reymonta oraz Wąską. Jak również zagospodarować tereny wzdłuż ulicy Warszawskiej i Żeromskiego.

Jerzy Szostak

Fot.: MZSiPBNB

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*