DOMY PĘKAJĄ, DROGA SIĘ ROZPADA

Trwa horror mieszkańców Brzozowa Starego w gminie Iłów. Skarżą się oni, że droga powiatowa wiodąca przez ich wieś jest rozjeżdżana przez ponad 40-tonowe tiry. Powodem tego jest wytyczenie objazdów na czas remontu drogi wojewódzkiej 577 drogą powiatową, biegnącą przez Brzozów. Jednak wiele wskazuje na to, że sprawę drogowego horroru uda się rozwiązać. Wszystko jest na dobrej drodze.

­

­ Ta powiatowa droga nie jest absolutnie przystosowana do takich obciążeń powyżej wyznaczony limit 8 ton. Po niej zaś jeżdżą tiry o ponad 40 tonach. W związku z tym są ogromne drgania, na które uskarżają się mieszkańcy. Jest też niszczona nawierzchnia drogi powiatowej przez ciężki transport. To już kolejne spotkanie w tej sprawie i liczymy, że w końcu wszystko zostanie załatwione – mówił Sławomir Tomaszewski, przewodniczący rady gminy, organizator spotkania z mieszkańcami, które zorganizowane zostało w środę 23 października w Urzędzie Gminy Iłów.

Postawieni przed faktem

Nikt nas o nic nie pytał. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, a fakty są takie, że nasza wieś jest rozjeżdżana. Mój świeżo wyremontowany dom zaczyna już pękać. Tiry nam jeżdżą pod oknami przez cały dzień. To jest nie do wytrzymania – mówi pan Adam, mieszkaniec Brzozowa.

Przez wieś w ciągu godziny przejeżdża średnio około 40-50 ciężarówek. Bywają takie momenty, że na drodze koło kościoła mija się ich nawet po pięć jednocześnie. Łomot ten trudno wytrzymać. Dodatkowo samochody mijając się, nie mieszczą się na jezdni. Tym samym dewastowane są pobocza i podjazdy do domów.

­– Nie ma możliwości nawet zatrzymania się pod przedszkolem, gdzie podwożę syna z rana. Strach jest tam zaparkować, bo a nuż tiry będą się mijać i wtedy mogą zgnieść stojący z boku samochód osobowy ­– dodaje pani Krystyna.

Jak zaznacza, czasem nawet przejście z jednej strony ulicy na drugą graniczy niemal z cudem. Trudno też wyjechać z domu na drogę i to o każdej porze dnia.

­– Nie ma właściwego oznakowania drogi. Przy wjeździe do Brzozowa od strony Gąbina nie było na początku znaku ograniczenia do 8 ton. Innych znaków w tym miejscu nie ma do dzisiaj. Jeśli tir do tego miejsca dojedzie, to nie ma alternatywy przejazdu. Gdyż, jeśli pojedzie dalej główną drogą wojewódzką, to nie ma przejazdu i zostaje mu tylko złamać przepis i wjechać na tę naszą drogę­ – mówi pan Paweł.

Jak dodaje, nadal brak informacji i właściwego oznakowania przejazdów. Uważa, że objazdy powinny być zaznaczone dużo wcześniej, a nie dopiero teraz.

­– Oznakowanie objazdów jest do kitu. Powinna być informacja o 8 tonach dużo wcześniej, a nie tuż przed Brzozowem. Jak ja mam takim dużym wozem wykręcić przy tym znaku i wycofać się. Nie mam żadnej opcji. Nas tu stale łapie policja. A jak mam pojechać? Nie mam wyjścia i muszę łamać ten zakaz –­ mówi jeden z tirowców.

Może będzie wahadło

– Remont drogi wojewódzkiej w okolicach Brzozowa niesie za sobą określone trudności. Staramy się, aby przejazdy były jak najmniej dolegliwe dla mieszkańców. Modernizujemy całą drogę nr 577. Problemy związane z wykonaniem objazdów są zawsze – ­ stwierdza Mirosław Kaczmarek, dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie.

Obiecuje mieszkańcom Brzozowa jak najszybsze wykonanie inwestycji na drodze 577. Ta ma jednak dopiero się zakończyć 30 czerwca 2020 roku. Trzeba też odliczyć okres zimowy, kiedy stają wszelkie prace remontowe. Do końca listopada, o ile pozwoli na to aura, ma być wprowadzony ruch wahadłowy, gdyż na jednym z pasów drogi będzie wylana warstwa bitumiczna. Tym samym ciężki transport ominie w zimie wieś. Mirosław Kaczmarek dodaje, że w trakcie inwestycji na drodze w okolicach Brzozowa powstaną dwa ronda. Jedno przed wyjazdem na Sochaczew, a drugie w kierunku na Sanniki.

Przy okazji spotkania brzozowianie dowiedzieli się, że MZDW chce zmienić nadzór tej inwestycji, gdyż zarówno inwestor przebudowy, jak i wykonawca nie są z nadzoru zadowoleni. Ponadto gmina dostanie także – w ramach wsparcia za udostępnienie awaryjnych objazdów – 200 ton destruktu drogowego na bieżące naprawy. W planach jest, jak dodaje dyrektor Kaczmarek, wsparcie gminy przy remoncie drogi powiatowej, która teraz jest tak dewastowana.

– Wszystko obiecujecie nam teraz. Ale póki co mamy problem i potrzebne są doraźne działania – ­mówi jedna z mieszkanek Brzozowa.

Dobra droga okrążająca wieś jest niezbędna. Jednak z drugiej strony obecną sytuację trzeba rozwiązać po myśli mieszkańców.

­– Warto sobie zdać sprawę z tego, że mieszkańcy nie mogą zostać pozostawieni samym sobie, że domy im pękają i przeszkadza huk pędzących tirów ­– dodaje Katarzyna Michalska, sekretarz gminy Iłów.

Znów wypływa temat właściwego oznakowania, wysuwany przez pana Pawła, na co dyrektor Kaczmarek odpowiada, że obecne jest zgodne z projektem zaakceptowanym przez lokalne władze samorządowe. Natomiast nowe oznakowanie wymaga nowego projektu organizacji ruchu, a na to potrzeba czasu i pieniędzy.

Brak alternatywy

Przedstawiciel wykonawcy remontu Grzegorz Golec zapewnia, że remontowana droga w Brzozowie nie daje żadnej alternatywy i transport do 8 ton musi iść przez wieś. Obiecuje, że postara się jak najszybciej uruchomić tzw. wahadło na drodze 577.

­– Tylko to, co jedzie teraz, to nie jest 8 ton, a dużo więcej. Czasem aż się boję, że któryś z tych tirów nie wyrobi się na zakręcie i zwali na mój stragan – mówi kobieta prowadząca sprzedaż kwiatów naprzeciwko kościoła w Brzozowie Starym.

Kolejne spotkanie z inwestorem drogi 577, jej wykonawcą, starostą, wójtem wraz z mieszkańcami Brzozowa przewidziane jest 22 listopada w OSP w Brzozowie. Na razie Sławomir Tomaszewski przedstawił wnioski z obecnego spotkania, wśród których znalazła się m.in. sprawa oznakowania, częstsze kontrole policyjne na odcinku biegnącym przez wieś, wahadło na 577 oraz sprawa remontu zdewastowanej powiatówki w przyszłym roku. Jest więc szansa na załatwienie tej sprawy.

­– Tylko, kto nam zwróci za zniszczone domy. Ja swój wyremontowałem niedawno, a już są pęknięcia – martwi się pan Adam.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*