SOCHACZEW MA KOLEJNY ZABYTEK

Kolejny sochaczewski budynek został wpisany do rejestru zabytków. Tym razem jest to kolejowa wieża ciśnień przy ul. Sienkiewicza. Tym samym na terenie miasta znajduje się obecnie 40 budowli i obiektów objętych ochroną.

Burzliwe dzieje Sochaczewa, a w szczególności dwie wojny światowe, praktycznie pozbawiły miasto zabytkowych budowli. Z powierzchni ziemi znikły m.in. klasztory Dominikanów i Dominikanek oraz jedna z najstarszych w Polsce dzielnic żydowskich. Ale także powojenne działania władz nie oszczędziły sochaczewskiej architektury. Działo się tak w wyniku błędnych decyzji lub sprzyjaniu prywacie. Tym bardziej cieszą działania mające na celu uratowanie zabytkowej substancji miasta, której udało się przetrwać do naszych czasów.

Trzy w jednym

 Jedna z takich decyzji zapadła pod koniec września i została podjęta przez profesora Jakuba Lewickiego – Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Dotyczy ona wpisania do rejestru zabytków kolejowej wieży ciśnień przy ulicy Sienkiewicza. Budowla została wzniesiona w latach 20. ubiegłego wieku na miejscu wysadzonej przez Niemców 5 października 1914 roku ceglanej wieży.

W latach swojej świetności wieża ciśnień była używana do zasilania parowozów oraz mieszkań kolejarzy wodą pobieraną z Bzury. Dodajmy, że do naszej pory zachował się budynek stacji pomp, który znajduje się przy ulicy Wierzbowej. Jak podkreśla w swojej decyzji profesor Lewicki, nowy sochaczewski zabytek posiada wartości historyczne, naukowe i artystyczne. Na wartość artystyczną obiektu składa się przede wszystkim zastosowanie dekoracyjnej neohistorycznej stylistyki obejmującej wieloboczny plan, profilowane gzymsy, zróżnicowane w kształcie otwory okienne, wielopołaciowy dach wieżowy z iglicą kryty dachówką, kamienny cokół, wykusz wsparty na konsoli.

Dzięki zachowaniu autentycznej substancji i formy z czasów budowy, obiekt cechuje się też dużym walorem autentyzmu. Profesor zwraca uwagę, że wieża jest także cennym reliktem rozwoju infrastruktury kolejowej, jako zabytek techniki charakterystyczny dla czasów kolei parowej, oraz wczesny przykład zastosowania konstrukcji żelbetowej w połączeniu z tradycyjną stylistyką okresu międzywojennego.

Ocalić od zagłady

Jednak objęcie wieży ochroną państwa nie stało się z dnia na dzień. Zabiegi o wpis do krajowego rejestru trwały kilka lat. Podstawą stało się sporządzenie tzw. karty adresowej nieruchomości, opracowanej na zlecenie miejskiego samorządu przez Łukasza Popowskiego, prezesa Stowarzyszenia „Nasz Zamek” w lutym 2015 roku. A prace były prowadzone w ramach sporządzania miejskiej listy zabytków. Wieża, jak podkreśla Łukasz Popowski, była jednym z obiektów, który miał się znaleźć w tym wykazie. Nie tylko ze względu na pełnioną kiedyś funkcję, ale także na samą formę bryły, nawiązującą swoim kształtem do tzw. stylu dworkowego – nazywanego często narodowym – bardzo popularnego w okresie międzywojennym, a zawierającego charakterystyczne dla polskiej architektury elementy. W budynku można więc odnaleźć nawiązania do stylu barkowego, jak i elementy typowe dla polskich zamków czy kościołów, do tych ostatnich należy 15 m.in. namiotowy kształt dachu podzielonego na 24 połacie.

Warto przy okazji dodać, że dzięki działaniom Stowarzyszenia, a w szczególności Tomasza Karolaka, udało się wpisać do rejestru zabytków muzułmańską kaplicę grobową, czyli Grobowiec Mułły znajdujący się na terenie LO im. F. Chopina, oraz najpiękniejszą z sochaczewskich kamienic, jaką jest budynek przy ulicy Farnej 13.

Ile jeszcze zabytkowych i charakterystycznych dla miast budynków powinno zostać objętych ochroną? Według naszych wyliczeń, do rejestru zabytków powinno zostać wpisanych natychmiast kolejnych kilkadziesiąt obiektów.

Jerzy Szostak

Fot.: Bogumiła Nowak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*