Plantacja na mokradłach

Coraz więcej nielegalnych plantacji udaje się namierzyć sochaczewskim policjantom. Nie zawsze jednak udaje się znaleźć plantatora. Tak jest w ostatnim przypadku, gdzie na skraju puszczy w Mokasie policjanci znaleźli uprawę konopi indyjskich, ale nie plantatora.

Na początku października policjanci z   referatu operacyjno–rozpoznawczego z Komendy Powiatowej Policji namierzyli i zlikwidowali nielegalną uprawę konopi.

 Uprawa na mokradłach

To nie pierwsza w ostatnich tygodniach plantacja konopi indyjskich i zapewne nie ostatnia. Tym razem na terenie mokradeł funkcjonariusze znaleźli suszące się na sznurkach krzewy, a także żywe rośliny w różnej fazie wzrostu.

– Wysokość niektórych z roślinek dochodziła nawet do 180 centymetrów. Łącznie zabezpieczono ponad 3,5 kilograma roślinnego suszu i siedem żywych krzewów konopi indyjskich. Uprawa została zlikwidowana i przewieziona do sochaczewskiej komendy policji – mówi mł. asp. Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Policjanci, jak dodaje, przez cały czas pracują nad ustaleniem osoby, która uprawiała to konopie na terenie mokradeł. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż plantatorem może być zarówno mieszkaniec miejscowości, czy gminy, jak też powiatu albo nawet województwa mazowieckiego. Póki co, można jedynie wytypować, kto mógłby być ewentualnym posiadaczem tego narkotykowego poletka ukrytego w lesie.

– Przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mówią, że osoba uprawiająca konopie, z wyjątkiem roślin włóknistych, podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. A ponieważ z uprawy zlikwidowanej na terenie gminy Sochaczew w Mokasie można wytworzyć znaczną ilość suszu, to ta kara wzrasta do 8 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze cały czas pracują nad ustaleniem i zatrzymaniem sprawcy przestępstwa – dodaje Agnieszka Dzik.

Zatrzymany handlarz

Kilka dni wcześniej, pod koniec września policjantom udało się zatrzymać 22-letniego mieszkańca Sochaczewa, w którego domu znaleziono środki odurzające.

Policjanci z referatu operacyjno-rozpoznawczego z Komendy Powiatowej Policji ustalili, że młody sochaczewianin zapewne rozprowadza je wśród znajomych. Jednak kiedy weszli do jego mieszkania, zauważyli, że 22-latek chce pozbyć się zakazanych substancji. Próbował je wyrzucić przez balkon. Policjanci dokładnie przeszukali mieszkanie i piwnicę. Znaleźli w sumie około 20 gramów marihuany, haszyszu, amfetaminy, a także wagę elektroniczną.

Sochaczewianin został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Po doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Wobec 22-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego, gdyż to dopiero jego pierwsza wpadka.

Młodemu mieszkańcowi Sochaczewa grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Bogumiła Nowak

Fot. KPP Sochaczew

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*