MIASTO NIE ODDA GRUNTÓW

SONY DSC

Mieszkańcy Sochaczewa mogą spać spokojnie. Krążące po mieście informacje o rychłej konieczności oddania należących do nich gruntów spadkobiercom rodziny Garbolewskich, nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.

Problem, o który państwo pytacie, nie dotyczy miejskiego samorządu. A to dlatego, że wszelkie sprawy jakichkolwiek roszczeń pomiędzy spadkobiercami rodziny Garbolewskich a Urzędem Miejskim zostały już dawno uregulowane. Co więcej, nikt ze spadkobierców nie zamierzał i nie zamierza o nie występować – poinformował nas Tomasz Ćwiek, naczelnik Wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.

Dziejowa sprawiedliwość

Skąd to zamieszanie? Otóż, jak wynika z naszych informacji, spadkobiercy byłego dziedzica Czerwonki wystąpili do Skarbu Państwa o zadośćuczynienie w związku z przejęciem przez państwo należących do nich gruntów. Chodzi jednak nie o zwrot bezprawnie przejętych przez komunistów terenów, ale o wypłatę odszkodowania. Garbolewscy zdają sobie bowiem sprawę, że odzyskanie od państwa utraconych nieruchomości byłoby niemożliwe, ponieważ większość gruntów, które zostały im bezprawnie zabrane, jest już własnością osób trzecich. W takim przypadku zwrot mienia nie przysługuje. W dodatku działa tu także tzw. zasiedzenie, czyli przejście nieruchomości na jego użytkownika w sytuacji, gdy jej właściciel nie domagał się wydania jej przez okres 20 lat.

Ale najistotniejsze jest to, że potomkowie Ignacego Garbolewskiego uważają, że ich majątek – zagrabiony przez komunistów a następnie skomunalizowany – stanowi własność miejskiego samorządu i ma służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkańców Sochaczewa. Dotyczy to chociażby m.in. dworu, w którym znajduje się Szkoła Muzyczna i okalającego ją parku, oraz terenów sportowych przy ulicy Warszawskiej. Przypomnimy, że Ignacy Garbolewski w momencie odzyskania przez Polskę niepodległości przekazał znaczną część swoich gruntów na potrzeby tworzącego się polskiego samorządu w Sochaczewie. Natomiast odszkodowanie za zabrane rodzinie Garbolewskich grunty, które nie podlegały wywłaszczeniu, po prostu im się należy.

Sprawdź księgę wieczystą

Podobne odszkodowanie należy się także innym spadkobiercom właścicieli nieruchomości na terenie Sochaczewa, którzy utracili swoje majątki w wyniku dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6 września 1944 roku, jak i na podstawie innych aktów prawnych wydawanych przez komunistów, a związanych z wywłaszczeniem i nacjonalizacją. Otóż większości tych przepisów nie była zgodna nawet z ówczesnym prawem.

Dlatego należy pamiętać o tym, że o ile Garbolewscy nie chcą zwrotu terenów, to mogą znaleźć się inni, którzy o to wystąpią. I taki teren, jeżeli jest on nadal własnością Skarbu Państwa, może – choć nie musi – zostać im zwrócony. Stanie się tak, jeżeli w księgach wieczystych nieruchomości nadal widneje nazwisko przedwojennego właściciela. Co to może spowodować, tego najlepszym przykładem jest warszawska prywatyzacja.

Aby uniknąć takich sytuacji, należy sprawdzić czy teren, który na przykład mamy w tzw. dzierżawie wieczystej, ma uregulowane kwestie prawne, czyli należy do Skarbu Państwa lub samorządu. Jeżeli tak jest, to powinniśmy złożyć wniosek o przekształcenie wieczystego użytkowania gruntów w prawo własności. Natomiast w przypadku, gdy w księdze wieczystej widnieje przedwojenny właściciel, to może on wystąpić do sądu z wnioskiem o zasiedzenie.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*