Szczęk broni i huk armat

Przez dwa dni – 3 i 4 sierpnia w Parku im. Garbolewskiego w Sochaczewie słychać było szczęk białej broni, huk armat, świst strzał i średniowieczną muzykę. Snuły się też zapachy zapomnianych przysmaków dawnej Polski. Sochaczewski Turniej Rycerski zorganizowany został w ramach Budżetu Obywatelskiego Powiatu Sochaczewskiego i by pokazać, jak żyli, walczyli i bawili się niegdyś mieszkańcy naszego kraju.

W sobotę już od godziny 10.00 w parku rozbiło się małe średniowieczne obozowisko rycerskie oraz osada rękodzielników i rzemieślników. Byli tu garncarze, płatnerze, puszkarze, a nawet namiot tatarski z jadłem. Wkrótce potem, przed gmachem Starostwa Powiatowego w Sochaczewie odbyło się oficjalne powitanie przybyłych na turniej rycerzy, którzy przemaszerowali w pełnym rynsztunku bojowym.

Rycerskie zmagania

 W samo południe zaprezentował swoje uzbrojenie oraz pojedynki Poczet Rycerski Herbu Sobol. Grupa ta znana jest już w Sochaczewie z wakacyjnych prezentacji w Parku Chopina przy ul. Traugutta. Szczególnie najmłodszym podobało się oglądanie broni oraz reszty rynsztunku rycerskiego. Kto chciał, mógł też sam po pokazie zaopatrzyć się w kopie ubioru i rycerskiej broni na jednym ze stoisk tuż obok placu boju.

Spore zainteresowanie wzbudził występ alchemika „Ars Alchemia”, w trakcie którego zaprezentowano różne mikstury i dziwy z zakresu ówczesnej chemii. Nie mniejsze zainteresowanie wywołało stoisko astronoma nawiązujące do czasów kopernikańskich. Tam można się było się m.in. dowiedzieć, że słynne astrolabium w rękach Mikołaja Kopernika, występujące na obrazach i rzeźbach, to kreacja artystyczna, gdyż w rzeczywistości jest ono zaprzeczeniem teorii kopernikańskiej. Obejrzeć też dawne mapy nieba i małe, przenośne zegary słoneczne. Z kolei łucznicy i kusznicy z grupy Łuczników św. Jerzego po pokazie zachęcali do spróbowania swych sił w strzelaniu do tarczy. Okazało się, że nie jest to taka prosta sztuka, naciągnąć cięciwę łuku.

Najwięcej emocji wzbudził jednak turniej rycerski miecza i tarczy. Prowadzącym turniej był Michał Górny z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, który na gorąco relacjonował i komentował przebieg potyczek. Walki były trudne i zawzięte. Nie obyło się bez kontuzji. Na szczęście nie polała się krew, ale jeden z rycerzy miał wybity palec po uderzeniu w rękawicę mieczem. Zmęczeni walką mogli po turnieju posłuchać oryginalnych brzmień starej muzyki średniowiecznej granej na instrumentach z tamtej epoki. Zaprezentował ją zespół muzyki dawnej Viatores.

Średniowieczne przysmaki

Dzieciom mniej podobały się rycerskie zmagania, a bardziej drapieżne ptaki – sowy, puchacze, orły i sokoły. Można było je wziąć na rękawicę sokolnika i zrobić sobie zdjęcie. Jedynie orły irytowały się rwetesem i co jakiś czas próbowały odlecieć. Jednak były na uwięzi i jedynie powodowały przestrach publiczności. Sobota zakończyła się po godzinie 21.00 inscenizacjami średniowiecznymi i pokazami m.in. artyleryjskim Grupy Strzelectwa Historycznego Czarna Kompania.

Przez cały dzień zgłodniali mogli spróbować tatarskich przysmaków z mięsa jagnięcego, wołowiny, gęsiny, indyka oraz wypieków różnej maści. Popić wszystko można było specjalnym podpiwkiem m.in. jałowcowym. Była też prawdziwa kuchnia średniowieczna, a w niej podpłomyki pieczone na blasze. Chętni lepili je sami. Potem jeszcze ciepłe można było spróbować z prawdziwym miodem. Nie zabrakło też solidnych pajd chleba z domowym smalcem i ogórkiem, oraz pieczonej kiełbasy. Ogromne stoisko oferowało zioła, m.in. czarnuszkę, niedźwiedzi czosnek, morwę, ziołowe pieprze.

W niedzielę, 4 czerwca prezentacje i pokazy w Parku im. Garbolewskiego były od godziny 9.00 do 13.00. Wystąpili w prezentacjach Łucznicy Św. Jerzego, Poczet Rycerski Herbu Sobol i Grupa Strzelectwa Historycznego Czarna Kompania z pokazem artyleryjskim. Była też prezentacja alchemiczna. Nie zabrakło również i w tym dniu wystawców z pamiątkami wzorowanymi na średniowiecznych, a także przysmaków średniowiecznych i tatarskich.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*