MORDERCY W RĘKACH POLICJI

Do 10 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mieszkańcom Sochaczewa podejrzanym o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna zmarł po trzech miesiącach walki o jego życie. Obydwaj sprawcy zostali tymczasowo aresztowani.

Do tragedii doszło pod koniec kwietnia. Jak wynika z naszych informacji, policjanci zostali powiadomieni, że w mieszkaniu w bloku na jednym z sochaczewskim osiedli znaleziono nieprzytomnego 56-letniego mężczyznę.

Mężczyzna natychmiast trafił na oddział intensywnej terapii sochaczewskiego szpitala, gdzie lekarze rozpoczęli walkę o jego życie. Jednak obrażenia, jakie mu zadano, były tak poważne, że mieszkaniec Sochaczewa w połowie lipca zmarł.

Po nitce do kłębka

Policjanci już od momentu przybycia na miejsce zdarzenia rozpoczęli śledztwo, mające na celu ustalenie sprawców przestępstwa. A że do tego doszło, świadczyły obrażenia rannego, który został w brutalny sposób pobity. Dochodzenie było jednak utrudnione, ponieważ ofiara napadu była nieprzytomna i uzyskanie informacji, które mogłyby naprowadzić śledczych na trop napastników, było niemożliwe. Jednak kryminalni w końcu wpadli na ich trop.

Przełom nastąpił w połowie lipca, a dokładnie w dzień po śmierci mężczyzny zatrzymano pierwszego podejrzanego. Okazał się nim 18–letni mieszkaniec Sochaczewa.

– Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do popełnionego czynu. Sąd po zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym postanowił zastosować wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu – poinformowała nas młodszy aspirant Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji. Jak dodała, jego starszy o trzy lata kolega jeszcze przez jakiś czas ukrywał się przed policjantami. W końcu i on trafił w ręce funkcjonariuszy. Został zatrzymany w ubiegłym tygodniu na terenie Warszawy. On również będzie odpowiadał za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Podobnie jak jego kompan, 21-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące.

– Za popełnione przestępstwo grozi im do 10 lat pozbawienia wolności – stwierdza Agnieszka Dzik.

Pobicia i zabójstwa

To nie pierwsze pobicie w tym roku na terenie powiatu sochaczewskiego, w wyniku którego ofiary doznały uszczerbku na zdrowiu lub zostały zabite. Do pierwszego doszło w styczniu. Wtedy to na jednym z sochaczewskich osiedli doszło do pobicia mężczyzny. Został on zaatakowany przez trzech mężczyzn w klatce schodowej bloku. Dwóch z nich było zamaskowanych. Mężczyzna, chcąc uciec przed napastnikami, wyskoczył z okna na drugim piętrze. W wyniku tego upadku doznał złamania obydwu nóg, lecz mimo wszystko przebiegł jeszcze kilkadziesiąt metrów. Sprawcy dogonili go i pobili.

Kolejne pobicie, tym razem ze skutkiem śmiertelnym, miało miejsce w jednym z mieszkań socjalnych przy ulicy Topolowej w Sochaczewie. Policja znalazła tam zwłoki 61-letniej kobiety. W wyniku podjętych działań funkcjonariusze wytypowali zabójcę. Ma nim być 43-letni mieszkaniec Sochaczewa, który najpierw bawił się u kobiety na imieninach, a następnie po ich zakończeniu miał ją pobić, zgwałcić a następnie udusić.

Podobne zdarzenie miało miejsce 5 maja w jednej z miejscowości na terenie gminy Młodzieszyn. Podczas trwających tam urodzin, jeden z uczestników imprezy z rozległymi obrażeniami ciała i głowy trafił do sochaczewskiego szpitala. Mężczyzna przez kilka dni był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, ale lekarzom – mimo intensywnych starań – nie udało się go uratować i dwudziestojednolatek zmarł, nie odzyskawszy przytomności. Według naszych, niepotwierdzonych informacji, zmarły wdał się w szarpaninę z jednym z gości, w trakcie której 21-latek spadł ze schodów.

Jerzy Szostak

fot.pixabay

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*