Dwóch się zderzyło, sześciu staranowali

Do nietypowego wypadku doszło w Kozłowie Biskupim we wtorek 18 czerwca tuż po godzinie 9.00. W pobliżu kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w tej miejscowości w sąsiedztwie parkingu zderzyły się dwa samochody osobowe. Jednak konsekwencje tego zdarzenia ponieśli inni kierowcy, którzy parkowali w sąsiedztwie, gdyż ich samochody zostały uszkodzone przez sprawców kolizji.

– Takiego przypadku dawno nie mieliśmy. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy wyjechali na drogę, nie zastanawiając się   i nie patrząc na to, co dzieje się wokół nich. Moment nieuwagi i karambol gotowy – stwierdził Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Zderzenie dwóch samochodów było tak silne, że odbiły się one od siebie i wylądowały na poboczu drogi. A tam parkowały inne auta. Tym sposobem oba auta uszkodziły sześć zaparkowanych na poboczu samochodów w mniejszym lub większym stopniu.

– Choć całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, to jednak nikomu nic poważniejszego się nie stało. Można mówić, że to prawdziwy cud, że skończyło się tylko na uszkodzeniach samochodów i nikt nie został poważnie poszkodowany. W obu samochodach podróżowało siedem osób, w tym trójka małych dzieci. Jednak wszyscy wydostali się z aut o własnych siłach. Nic nie stało się dzieciom, choć były po całym zajściu solidnie wystraszone. Tylko dwie osoby po przyjeździe pogotowia zostały zabrane do szpitala na badania. Uskarżały się na dolegliwości spowodowane wypadkiem i ratownicy medyczni skierowali je na obserwację – poinformował Rafał Krupa.

Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin policja prowadziła postępowanie w celu ustalenia przyczyn wypadku.

– Na razie za wcześnie, by coś powiedzieć na ten temat. Trwa dochodzenie w tej sprawie – dodał Paweł Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji, obiecując przekazać wstępne ustalenia okoliczności całego zdarzenia. Jednak wiele wskazuje na to, że kierowcy wykazali się nadmierną brawurą i lekkomyślnością.

BN

Fot symboliczne Pixabay

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*