WODOCIĄGI SĄ NAJWAŻNIEJSZE

W gminach powiatu sochaczewskiego zadaniem, które rady gmin uważają za najpilniejsze do rozwiązania, jest podłączenie mieszkańców do sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. To zadanie jest tym ważniejsze, gdyż jeszcze są wsie, w których nie ma bieżącej wody i gospodarstwa korzystają ze studni i pomp. Również ścieki w wielu odbierane są poprzez szamba, a te nie zawsze spełniają wystarczająco swą rolę.

– Będziemy systematycznie realizować prace, mające na celu podłączenie poszczególnych wsi do sieci wodociągowej. Dotyczy to wsi Przęsławice, Nowa Wieś-Śladów, Olszowiec. To prawie 18 kilometrów sieci wybudowanej w naszej poprzedniej kadencji. Trwają sukcesywne podłączenia użytkowników. Cała wartość inwestycji to 2,5 miliona złotych. Całość chętnych podłączona zostanie w ciągu pół roku – mówi Piotr Szymański, wójt gminy Brochów.

Kolejny etap w planie

W gminie już zarezerwowano fundusze do realizacji drugiego etapu budowy wodociągów. Obejmą one miejscowości – Łasice, Piaski Duchowne-Piaski Królewskie, Andrzejów-Brochocin, Famułki Brochowskie i Królewskie, i Sianno.

– Te zadania związane z wodociągami są najpilniejsze. To zgłaszają nam na spotkaniach mieszkańcy gminy. Woda w niektórych miejscowościach jest niezdatna do picia. Mieszkańcy muszą ją kupować w butlach lub przywozić z innych miejscowości naszej gminy. Trzeba też pomyśleć o ściekach, gdyż szamba nie załatwią sprawy ekologii w gminie. Nie tylko drogi są priorytetem – dodaje wójt Brochowa.

Sołtysi potwierdzają, że bez dobrej wody trudno jest prowadzić normalne życie. Szczególnie zimą i w upalne lata jest to wielkim problemem.

– Przecież nawet trudno tak paskudną wodą, jaką mamy, poić zwierzęta – pada głos z sali.

Podobny problem z brakiem pitnej wody mają sołectwa nadwiślańskie w gminie Iłów. Tam też trwa batalia o podłączenie do wodociągów gminnych. Jednak wszystko trwa bardzo ślamazarnie, gdyż problemem jest brak funduszy. W sołectwach nadwiślańskich takich jak Suchodół, Arciechów, Bieniew brak pełnej sieci wodociągowej daje się mieszkańcom mocno we znaki. Problem ten zgłaszany jest od lat i od lat są obietnice poprawy sytuacji. Jest nadzieja, że w końcu za obecnej rady budowa nowych wodociągów i kanalizacji zostanie zrealizowana. Radni obiecali, że postarają się w końcu sprawę popchnąć.

– Dla nas ważne, by choć małymi kroczkami inwestycje wodociągowe realizować. Dobrze, jeśli to będą nawet małe odcinki w miarę posiadanych funduszy – dorzuca ktoś z mieszkańców, zaznaczając, że walory nadwiślańskich sołectw, gdzie jest kilka gospodarstw agroturystycznych, znacznie się poprawiły dzięki bieżącej wodzie w kranach.

 Mieszkańców przybywa

Problem z wodą nie zmienia się również w gminie Sochaczew. Wynika on z sukcesywnego rozrosty gminy.

– Jesteśmy jedną z niewielu gmin na Mazowszu notującą stały i sukcesywny przyrost liczby mieszkańców. Korzystna lokalizacja oraz bliskość Warszawy i Sochaczewa powodują, że wielu mieszkańców przenosi się do naszych wsi. Problem rozbudowy sieci staje się kluczowym, gdyż posiadane stacje uzdatniania wody, jak również sieć stają się niewystarczające. Problem narasta zwłaszcza w sezonie letnich upałów, kiedy zaczyna brakować wody. Rozważamy konieczność rozbudowy wodociągów – zaznaczył na jednej z sesji Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

Konieczność rozbudowy sieci nie jest jedynym problemem związanym ze wzrostem liczby mieszkańców gminy Sochaczew, gdzie rocznie przybywa około 400-500 osób. Sprawą pilną staje się rozbudowa sieci kanalizacyjnej oraz budowa nowych dróg gminnych do powstających gospodarstw. Konieczne są też większe nakłady na oświatę, gdyż w gminnych szkołach przybywa sukcesywnie dzieci. Co prawda nie we wszystkich, ale w tych najbliżej miasta, takich jak w Kątach, czy Feliksowie i Wyczółkach widoczny jest wzrost liczby uczniów. Gdzie ruszą inwestycje, będzie ustalone zgodnie ze strategią zagospodarowania gminy.

Również gmina Nowa Sucha postawiła na rozwój sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w najbliższych latach. Zdaniem Macieja Mońki, wójta gminy Nowa Sucha, nowoczesna sieć jest zachętą do osiedlania się. Ważna jest nie tylko dobra lokalizacja na trasie z Warszawy do Poznania, ale też komfort życia nowych mieszkańców, często mieszczuchów nawykłych do wygód, czyli bieżącej wody i sprawnej kanalizacji. Gmina Nowa Sucha stara się realizować program rozbudowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Ostatnia inwestycja to Mizerka i Stary Żylin, gdzie od kilku tygodni trwa podłączanie użytkowników i tłoczenie ścieków.

Bogumiła Nowak

Fot. Archiwum

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*