CHODAKÓW WRACA NAD UTRATĘ

To, o co redakcja Expressu Sochaczewskiego walczyła od kilkunastu lat, staje się faktem. Zapomniane i dewastowane przez dziesięciolecia nabrzeże Utraty – pomiędzy ulicą Młynarską, Grunwaldzką i Parkową – przemienia się błyskawicznie w tereny rekreacyjne.

Realizowana inwestycja, na którą miasto przeznaczyło 699 300 złotych, wchodzi w decydującą fazę. Jej wykonawca firma Ziel-Bud wykonała już praktycznie większość zaplanowanych prac.

Szybkie tempo

Powstał już centralny plac, na którym do dyspozycji mieszkańców oddano okrągłe palenisko, gdzie będzie można organizować spotkania przy grillu. Ustawiono również dwie zadaszone altany, wyposażone w ławki i stoły. A wzdłuż wybudowanych alejek – w tym w głównej alei, do której można już dotrzeć schodami od strony ulicy Grunwaldzkiej – ustawiono   dwanaście ławek. Pojawiły się również kosze na śmieci i stojaki rowerowe.

Teraz firma przystąpi do niwelowania części terenu i wykonania trawników oraz dokona dodatkowych nasadzeń, między innymi nowych drzew oraz 150 krzewów. Wybudowane zostanie również połączenie głównej alei z ulicą Młynarską. Do czerwca ma być także ustawiono oświetlenie, dzięki czemu z terenów rekreacyjnych będzie można korzystać także po zapadnięciu zmroku.

Jak zapewniają władze miasta, w kolejnych latach planowane jest oczyszczenie znajdującego się na tym terenie byłego zalewu. W planach jest również budowa małej przystani, dzięki której będzie można kajakami popłynąć do Żelazowej Woli.

Marzenia się spełniają

Przypomnimy, że o rewitalizację tego fragmentu Chodakowa redakcja „Expressu Sochaczewskiego” apelowała do władz miasta od wielu lat. Poprzedni włodarze Sochaczewa twierdzili jednak, że inwestowanie środków w budowę terenów rekreacyjnych dla mieszkańców Chodakowa mija się z celem.

Sytuacja zmieniła się wraz z objęciem urzędu burmistrza przez Piotra Osieckiego. Najpierw inwestycja została wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Sochaczewa, a następnie przygotowano wniosek o jej dofinansowanie ze środków zewnętrznych. Z tym, że obecne władze miasta poszły dalej, niż wysuwana przez nas propozycja. Otóż burmistrz zdecydował, że rewitalizacji poddana zostanie całość zachowanego pałacowego parku. A ten, przypomnijmy, do 1945 roku zajmował obszar pomiędzy ulicami: Młynarską, Chopina i Parkową. Natomiast południową jego granicę stanowiła Utrata.

Jerzy Szostak

Fot.: UM Sochaczew

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*