SOCHACZEWIANIE PRZEPILI 31 MILIONÓW

Mieszkańcy Sochaczewa wydali w ubiegłym roku znacznie mniej pieniędzy na zakup alkoholu. Jednak kwota, jaką przeznaczono na ten cel i tak może przyprawić o zawrót głowy, i wyniosła ponad 31 milionów złotych. To tyle, ile miejski samorząd przeznaczył w tegorocznym budżecie miasta na zaplanowane inwestycje.

Mieszkańcy Sochaczewa nie rezygnują z przyzwyczajeń. Nadal, pomimo malejącej liczby punktów sprzedaży alkoholu i wprowadzenia ograniczeń godzinowych w jego sprzedaży, sochaczewianie wydają ogromną ilość pieniędzy na napoje wysokoprocentowe. Tak też było w ubiegłym roku.

Statystyki Urzędu Miejskiego wskazują nie tylko brak umiaru w wydawaniu pieniędzy na napoje alkoholowe. Mówią one również o tym, gdzie lubimy pić.

Mimo wzrostu liczby lokali gastronomicznych, w których można kupić nie tylko piwo, nadal preferujemy spożywanie alkoholu w domowym zaciszu.

Prohibicja zadziałała

Według danych Urzędu Miejskiego w ubiegłym roku na zakup alkoholu mieszkańcy Sochaczewa wydali 31 400 502 złotych. Dodajmy, że są to dane sporządzone na podstawie informacji otrzymanych z punktów sprzedaży alkoholu i nie obejmują nielegalnego obrotu alkoholem.

Jednak jak zaznacza Włodzimierz Słomka, z Wydziału Polityki Społecznej i Ochrony Zdrowia Urzędu Miejskiego w Sochaczewie, w porównaniu z 2017 rokiem mamy do czynienia z tendencją spadkową, związaną z wydatkami przeznaczanymi na zakup napojów wyskokowych.

Po zsumowaniu wszystkich danych okazało się, że w porównaniu z 2017 rokiem, w ubiegłym zanotowano spadek sprzedaży alkoholu o 2 868 534 złotych – poinformował nas Włodzimierz Słomka. Według niego wpływ na spadek sprzedaży, a tym samym na konsumpcję alkoholu, mogła mieć decyzja radnych, którzy wprowadzili od lipca ubiegłego roku tzw. czasową prohibicję, czyli zakaz sprzedaży alkoholu na wynos między 23.00 a 6.00 rano. Dotyczy ona sklepów i stacji benzynowych. Zakaz ten nie obowiązuje natomiast lokali, gdzie alkohol jest sprzedawany i spożywany na miejscu.

Dodajmy, że uchwała reguluje także kwestię jednorazowych zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych w miejscach publicznych na terenie Sochaczewa. A są wydawane one tylko dla imprez organizowanych na terenie Pól Czerwonkowskich, na obiektach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, na terenie Podzamcza (park, bulwary), przy Zespole Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego, w parku im. I.W. Garbolewskiego oraz na Placu Kościuszki.

Morze wódki

Według danych Urzędu Miejskiego mieszkańcy naszego miasta nadal na pierwszym miejscu stawiają wódkę, czyli napoje zawierające powyżej 18 procent alkoholu. W jej przypadku mamy jednak do czynienia z podobną tendencją, co w 2017 roku, czyli sprzedaży na praktycznie takim samym poziomie. W ubiegłym roku zakupiono ją w sklepach za kwotę 14 862 452 zł czyli o 26 tysięcy więcej niż w 2017 roku. Natomiast na konsumpcję wódki w lokalach wydano w 2018 roku 508 899 zł. Oznacza to, że jako mieszkańcy przepiliśmy 15 371 351 zł. Daje to – licząc po 20 złotych za pół litra – 768 567,5 butelek w ciągu roku. Co oznacza, że statystycznie – w ciągu roku – wypiliśmy 384 283 litrów wódki. To z kolei powoduje, że nawet sochaczewskie noworodki muszą wypić w ciągu roku 20,6 butelki, co przekłada się na 10,3 litrów rocznie. Tym samym każdy mieszkaniec – wliczając w to niemowlęta – wydaje rocznie na jej zakup 415 zł złotych.

Na drugim miejscu według przekazanych nam danych znalazło się piwo. W ubiegłym roku w sklepach na terenie miasta zostało ono zakupione za kwotę 13 117 439 zł, a w 2017 r. było to 14 460 225 zł. Z kolei w lokalach złoty napój został nabyty w ubiegłym roku za sumę 1 021 305 zł. Co daje łącznie 14 138 744 zł. Tym samym wleliśmy w siebie – licząc po 2,5 zł za pół litra chmielowego napoju – 5 655 497,6 litrów tego płynu. Jeżeli pomnożymy to przez 365 dni, wyjdzie nam, że codziennie wypijaliśmy 15 494,5 litra.

Dla porównania główny basen na pływalni Orka mieści 562 000 litrów wody. Porównując objętość basenu z ilością wypitego piwa, wyjdzie nam, że w ciągu roku wypija się w Sochaczewie 10 basenów złocistego trunku.

Dwa amfiteatry

 Co ciekawe, o ile sprzedaż piwa i wódki utrzymuje się na praktycznie niezmienionym poziomie, to inaczej ma się sprawa z winem. Z danych urzędu wynika, że mieszkańcy Sochaczewa nie przepadają za nim. To jednak ilości jego spożycia też mogą porażać. W ubiegłym roku w sklepach na terenie miasta zakupiono je za kwotę 1 77 246 zł, gdy w 2017 roku było to – 3 528 305 zł. Z kolei w lokach gastronomicznych w 2018 r. wina wypiliśmy za 113 161 zł.

Sumując przeznaczone na ten cel wydatki, wyjdzie nam, że na zakup wina wydaliśmy 1 890 407 zł. Zakładając, że za butelkę wina zapłacimy średnio 15 złotych, to w ciągu roku mieszkańcy Sochaczewa wypijają 126 027 litrów wina.

Oczywiście nikt nikomu nie zagląda do kieszeni, a tym bardziej do kieliszka. Jednak robiąc pewne porównania, wyjdzie nam, że w ubiegłym roku wleliśmy w swoje gardła alkoholu za jedną piątą budżetu miasta. Można byłoby za to wybudować pięć hal sportowych lub dwa amfiteatry.

Natomiast gdyśmy jednak zdecydowali się nie pić przez rok, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na inwestycje drogowe, to okazałoby się, że starczyłoby ich na remont większości ulic w mieście lub wybudowanie nowego mostu przez Bzurę. Na szczęście lub nie, przepijaliśmy swoje pieniądze, a nie miejski budżet.

Jerzy Szostak

fot.pixabay

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*