Tasakiem zaatakował znajomego

Mieszkaniec Sochaczewa poniesie konsekwencje ataku na swojego znajomego, którego w połowie grudnia ubiegłego roku zaatakował tasakiem. Na szczęście poszkodowany w ataku otrzymał jedynie cios w przedramię. Gdyby napastnik zadał cios w głowę, to mogłoby się skończyć dużo gorzej. Ofiara napaści mogłaby stracić życie.

Do zdarzenia doszło w połowie grudnia, przed jednym z bloków w Sochaczewie. Policjanci zostali powiadomieni, że do sochaczewskiego szpitala powiatowego został przyjęty mężczyzna z raną przedramienia. Okoliczności wskazywały, że mógł to być efekt bójki. Policjanci od   razu przystąpili do ustalenia wszystkich okoliczności tego zdarzenia.

Według przeprowadzonego dochodzenia wynika, 21-latek, mieszkaniec Sochaczewa zauważył stojącego obok bloku o rok młodszego mężczyznę. Podszedł do niego i zadał mu niespodziewanie cios tasakiem.

Kilka dni przed końcem roku, mężczyzna został zatrzymany przez policję w centrum miasta. Był zaskoczony tym, że policjanci wpadli tak szybko na jego trop. Zatrzymany uznał, że była to zwykła sprzeczka między znajomymi. Jednak policjanci nie podzielili jego punktu widzenia i zatrzymali oskarżonego za napaść z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

W trakcie czynności okazało się, że między młodymi mieszkańcami miasta dochodziło wielokrotnie w przeszłości do licznych nieporozumień. Do tej pory jednak spory nie przybrały tak groźnych rozmiarów.

– Do tej pory nie do końca wyjaśnione są powody sporu między obu mężczyznami. Wiadomo tylko, że doszło do tego zdarzenia. Obaj zostali wstępnie przesłuchani. Z naszych ustaleń wynika, że spór był zadawniony. Mogło się gorzej skończyć, gdyby cios był silniejszy lub zadany w głowę. Poszkodowany został zszyty. Teraz sprawą zajęła się prokuratura – mówi asp. Paweł Rynkiewicz z Biura Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Podejrzanemu przedstawiono zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu (poniżej 7 dni pobytu w szpitalu). Mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu. Teraz za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

BN

Fot. KPP Sochaczew

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*