Będzie nowe schronisko dla zwierząt

Miejski samorząd przystąpi do budowy nowego schroniska dla zwierząt. Taką deklarację złożył Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 28 grudnia.

Jak zapewnił radnych, miejski samorząd w najbliższych miesiącach rozpocznie poszukiwanie nowego miejsca na dalsze funkcjonowanie schroniska.

W pierwszym kwartale zapytamy właścicieli gruntów na terenie Sochaczewa, czy skłonni byliby na zbycie posiadanego przez nich terenu pod budowę nowego schroniska. Następnie zostaną przeprowadzone rozmowy z okolicznymi mieszkańcami dotyczące wyrażenia zgody na lokalizację schroniska w ich sąsiedztwie. Gdyby zakończyło się to pozytywnie, wtedy przystąpimy do budowy nowej ochronki. Chcielibyśmy jednak, aby była ona realizowana wspólnie z innymi samorządami powiatu sochaczewskiego – powiedział podczas sesji Piotr Osiecki.

Przypomnijmy, że miejskie schronisko dla zwierząt – znajdujące się na terenie gminy Sochaczew – decyzją tamtejszych radnych może funkcjonować jedynie do połowy tego roku. Wynika to z zapisów przyjętego w 2018 roku przez gminnych radnych planu przestrzennego zagospodarowania fragmentu gminy, gdzie znajduje się schronisko.

Przy okazji warto także wspomnieć, że budowa wspólnego międzygminnego schroniska dla zwierząt nie jest nowym pomysłem i pojawił się on kilkanaście lat temu. Wtedy to Bogumił Czubacki, ówczesny burmistrz Sochaczewa, wysunął pomysł budowy nowoczesnego powiatowego schroniska na terenie byłego wysypiska odpadów przy ulicy Wodociągowej. „Centrum Edukacji Humanitarnej i Ekologicznej” – bo tak miała się nazywać placówka – miało powstawać etapami.

W pierwszym miały zostać wybudowane dwa budynki dla 150 psów. Plan zakładał także postawienie małego pawilonu dla zwierząt przechodzących kwarantannę, budynku administracyjnego i pomieszczeń gospodarczo-magazynowych. Planowano również budowę małej oczyszczalni ścieków. Kolejny etap obejmował budowę obiektu dydaktycznego, gdzie odbywać się miały lekcje dla uczniów na temat ochrony przyrody. Ten etap miał być realizowany wspólnie z firmą Mars. Planowano także wybudowanie pawilonu dla szczeniąt i kociarnię. Koszt całej inwestycji wyceniono na około 6 milionów złotych. Przy czym 75 procent potrzebnych środków miało pochodzić z funduszy unijnych. Resztę miały dołożyć samorządy. To oznaczało, że poszczególne gminy ze swoich budżetów miały przekazać do wspólnej kasy po 170 tysięcy złotych. Wniesienie tej kwoty miało być rozłożone na kilka lat. Pomysł jednak upadł, ponieważ samorządy nie mogły dojść do porozumienia, co do przyszłego podziału kosztów funkcjonowania schroniska.

Brak porozumienia spowodował, że ówczesne władze Sochaczewa zdecydowały się na sprzedaż terenu przy Wodociągowej prywatnym firmom. Co z kolei spowodowało, że miasto nie posiada już gruntów, na których można byłoby wybudować nowe schronisko.

Jerzy Szostak

Fot.: Pixabay

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*