Pomóżmy uratować wycieńczone kucyki

Wystraszone, często wycieńczone zwierzęta przeczuwają, że targowisko w Kozłowie Biskupim dla większości z nich zaczyna się ostatnia droga, droga na śmierć. Towarzyszy im bicie, szarpanie, wyzwiska i śmiech handlarzy. Dla nich zwierzę, to tylko kawałek mięsa.

O tym, co dzieje się ze zwierzętami i w jakich warunkach przywożone są na targowisko w Kozłowie Biskupim pisaliśmy wielokrotnie. I wielokrotnie wszyscy, którzy odpowiedzialni są za przestrzegania przepisów dotyczących ochrony zwierząt, po naszych artykułach obiecywali, że do podobnych sytuacji nie będzie już dochodziło.

Dramat trwa nadal

Tymczasem okazuje się, że gehenna zwierząt, które trafiają na targ w Kozłowie Biskupim trwa nadal. Koszmar zaczyna się na długo przed świtem. Zwierzęta przebywają dziesiątki, a niekiedy setki kilometrów, w tragicznych warunkach, aby dotrzeć przed bramę targu w Kozłowie. Przed wjazdowymi bramami na targ ustawiają się długie kolejki samochodów, przyczep i TIR –ów. Słychać rżenie i stukot kopyt koni, przeraźliwe beczenie krów, małych cieląt, kóz. Z niektórych samochodów spoglądają przerażone oczy zwierząt. W tym miejscu dla większości z nich zaczyna się ostatnia droga, droga na śmierć.

Taki los czekał dwa kucyki, które w urągających wszelkim zasadom i przepisom warunkach odnalazły na targu osoby, którym los zwierząt nie jest obcy.

Chodziliśmy po targu i zaglądaliśmy od otwartych przyczep, w których zostały przywiezione na sprzedaż zwierzęta. W pewnym monecie w jednej z nich zobaczyliśmy dwa kucyki. Był tak wycieńczone, że nie miały siły się podnieść. Jeden z nich leżał na grzebiecie z nogami wyciągniętymi do góry. Wyglądał jakby już nie żył. To by coś strasznego. Na ich widok nie mogliśmy powstrzymać się od łez. Po prostu nie mogło nam się pomieścić w głowie jak można było doprowadzić je do takiego stanu, narażać na tak wielkie cierpienie i gehennę transportu. One nie wytrwałyby tego. Nie mogliśmy na to pozwolić” – informuje Fundacja Kraina Zwierząt

Uwolnić kucyki

Działacze fundacji zdecydowali się na rozmowę z właścicielem kucyków, proponując mu ich sprzedaż.

„Daliśmy mu wszystkie pieniądze jakie mieliśmy przy sobie. Było to 1500 złotych, na tyle wycenił ich życie. Obydwa maluchy wymagają natychmiastowego leczenia w klinice. Prawie nie mogą się poruszać przez zniekształcone kopytka. Nie miały sił, żeby wyjść z samochodu, którym przyjechały. Choć brakuje nam środków to nie mogliśmy dopuścić, żeby te dwie nieszczęśliwe kucyki, w opłakanym stanie, zostały narażone na tak bezmierny ból i skończył swoje życie na rzeźnickim haku. Najprawdopodobniej zanim dojechałyby do celu podróży zostałyby stratowane albo padłyby z wycieńczenia. Dlatego prosimy wszystkich, którym nie jest obojętny los zwierząt o wsparcie leczenia Agatki i Balbinki, które przebywają już w klinice i są pod opieką lekarzy w tym świetnego ortopedy” – apelują nowi właściciele kucyków.

Osoby, które chcą wspomóc leczenie kucyków więcej informacji na ten temat znajdą na stronie /www.ratujemyzwierzaki.pl/ w zakładce: „Pomocy – ocalmy koniki w agonalnym stanie”.

Koniki przeszły już pierwsze badania i zabiegi. Zostały wykonane zdjęcia RTG oraz podano im leki. Wykonano również korektę kopy. Były one tak zainfekowane, że podczas obcinania  kopyt lała się z nich ropa. Mimo że stan kucyków jest bardzo zły koniki walczą, bo jest w nich ogromna wola życia. Chętnie jedzą i piją. A ich nowi właściciel mają nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

Wina i kara

Jak wynika z naszych informacji sprawą zmaltretowanych kucyków zajmuje się sochaczewska policja.

Mogą potwierdzić, że zostaliśmy poinformowani o zdarzeniu, o które państwo pytać, a do którego miało dojść na targowisku w Kozłowie Biskupim. W tej sprawie zostało wszczęte dochodzenie. Jeżeli potwierdzą się informacje, które zostały nam przekazane, to przeciwko byłemu właścicielowi zwierząt zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Dodała również, że targowisko w Kozłowie patrolowane jest przez policjantów z posterunku w Nowej Suchej. Jednak tego dnia, czyli 11 grudnia, żaden z nich nie został powiadomiony o znęcaniu się nad zwierzętami.

Dlatego za pośrednictwem państwa gazety zwracamy się do mieszkańców o przekazywanie nam informacji dotyczących znęcania się na zwierzętami – powiedziała Agnieszka Dzik

Podobną informację otrzymaliśmy do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Sochaczewie.

Nikt tego nie zgłaszał, choć targowisko w Kozłowie Biskupim jest pod kontrolą weterynaryjną. A to oznacza, że kiedy jest on otwarty nasi lekarze prowadzą tam nadzór i próbują wyeliminować podobne sytuacje. Nie zawsze się to jednak udaje. Dotyczy to szczególnie tych zdarzeń, które mają miejsce poza terenem wyznaczonym do sprzedaży zwierząt. W tym przypadku musi interweniować policji. Tylko, aby taka interwencja miała miejsce funkcjonariusze muszą zostać poinformowani o znęcaniu się nad zwierzętami – powiedziała nam Teresa Wojda, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Sochaczewie.

Dlaczego nowi właściciele kucyków nie powiadomili o całej sytuacji przebywającego na targowisku lekarza jak i policji? Otóż jak twierdzą: „Kuce zostały wykupione – nie odebrane interwencyjnie z uwagi na stan ich  zdrowia oraz specyfikę sytuacji. Zawsze dobro zwierząt będzie dla nas na pierwszym miejscu i tym się kierowałyśmy”.

Chcielibyśmy przy tej okazji przypomnieć, że zaostrzone w tym roku przepisy przewidują za znęcania się nad zwierzętami karę od 2 do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem kara wynosi od 3 do 5 lat. Sprawcy grozi także grzywna w wysokości od 1000 do 100 000 zł. Do tego dochodzi zakaz posiadania przez sprawcę zwierząt w okresie od roku do 15 lat.

Z kolei osoby odpowiedzialne za przestrzegania prawa i kontrolę na targowisku w Kozłowie Biskupim powinny sobie zdawać sprawę, że brak reakcji z ich strony na łamanie przepisów może się dla nich skończyć trzyletnią karą więzienia.

Jerzy Szostak

Fot.: ratujemyzwierzaki.pl

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*