Latem nic się nie dzieje?

Wielu mieszkańców Wyszogrodu żali się, że w wakacyjne miesiące nic się nie dzieje w mieście. Brakuje im imprez kulturalnych i sportowych, słowem wakacyjnych atrakcji. Z tą opinią nie godzą się członkowie Stowarzyszenia „Mecenasów” Sportu Wyszogród oraz pracownicy placówek kulturalnych. Uważają, że tegoroczne wakacje były wyjątkowo aktywne i inne od dotychczasowych, bo przygotowano dla mieszkańców więcej atrakcji niż zwykle.

– Zarzut, że nic się w mieście nie dzieje, wysuwany jest od lat, praktycznie co roku. Zawsze się znajdą tacy, co będą narzekać, co byśmy w mieście nie zrobili. Zmienia się mentalność ludzi i bywa tak, że sporo osób nawet jeśli ma coś zaoferowane, to nie chce się ruszyć z domu – twierdzi Józef Boszko, przewodniczący Rady Gminy i Miasta Wyszogród.

Postawili na młodych

– Nie zgadzam się z tym, że w Wyszogrodzie nic się nie dzieje. W tegoroczne wakacje wytężyliśmy siły i staraliśmy się zrobić jak najwięcej. W lipcu realizowaliśmy wspólnie ze Stowarzyszeniem „Mecenasów” Sportu Wyszogród program dla dzieci z miasta i gminy „Wakacyjne wyrównywanie szans – sport, rekreacja, profilaktyka”. Zainteresowanie było bardzo duże. Program był bardzo atrakcyjny, a w nim sporo wyjazdów i zajęć sportowo –rekreacyjnych. Były też liczne warsztaty, choćby wikliniarskie. Sierpień był spokojniejszy, bo większość z nas poszła na urlopy – mówi Marek Brzozowski, kierownik Centrum Kultury Wisła.
Jak zaznacza, jest jedynym etatowym pracownikiem Centrum. Prowadzący zajęcia instruktorzy są na zlecenia. Marek Brzozowski dodaje, że wielu narzeka dla samego narzekania: – To taka specyfika naszego miasta. Nawet jeśli się coś poda na tacy, to też wielu kręci nosami. W tym roku w lipcu zorganizowałem Festiwal Teatrów Ulicznych i zainteresowanie samych mieszkańców było takie sobie. Średnio na imprezy przychodzi około 30 procent. Narzekać jest bardzo łatwo. U nas pokutuje takie stwierdzenie „albo nic nie robita, albo dla kogo robita”. My nie mamy niestety bogatych zasobów i prawie wszystkie imprezy realizowane są ze środków pozyskanych z grantów między innymi z Lokalnej Grupy Działania oraz Urzędu Marszałkowskiego – dodaje Marek Brzozowski.

Ludziom się nie chce

– W sierpniu działo się bardzo wiele dla młodzieży i dzieci. W okresie letnich wakacji od 2 lipca hala sportowa była udostępniona nieodpłatnie dla dzieci i młodzieży z gminy i miasta Wyszogród, od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00 –16.00. Jednak tegoroczne lato jest wyjątkowo upalne, a nasza hala ma taką specyfikę, że temperatura wewnątrz sięga do plus 40 stopni. Trudno wytrzymać takie temperatury i chętnych nie było, choć hala cały czas jest czynna – mówi Jakub Sidor, kierownik hali od dwóch lat i trener kulturystyki.
W ubiegłym roku próbował nawet zorganizować letnie zawody dzikich drużyn piłkarskich, ale zainteresowanie było nikłe. Zgłosiło się tylko kilku zapaleńców.
– W sierpniu mamy sezon urlopowy i jedyny czas, gdy pracownicy mogą skorzystać z wypoczynku, bo przez cały okres roku szkolnego pracujemy bardzo intensywnie. Hala jest wtedy czynna non stop. Tegoroczny sierpień wykorzystujemy na remonty w hali. Jest budowana sauna oraz wymieniane kotary i stolarka okienna. Okres urlopowy chcieliśmy właśnie wykorzystać na naprawy i remonty w hali – dodaje Jakub Sidor.
Przez całe wakacje działa też Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej oraz Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Wyszogrodzie. Zainteresowanie z korzystania z tych placówek jest bardziej niż umiarkowane. Tylko Muzeum w Wyszogrodzie w sezonie letnim odwiedzają masowo turyści przejeżdżający przez miasto.
– Ludzie ciągle narzekają, ale im w wielu przypadkach nie chce się ruszyć sprzed komputera, czy telewizora. Kiedy jest jakaś oferta, znajdują wymówki, żeby z niej nie skorzystać – stwierdzają zgodnie działacze sportowi i samorządowcy.

Bogumiła Nowak

Fot. Stowarzyszenie „Mecenasów” Sportu Wyszogród

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*