Ślipek nie przyznaje się do zabójstwa

Mimo intensywnych działań policji nadal nie udało się odnaleźć pozostałych fragmentów ciała 59-letniego mieszkańca Sochaczewa. Przypomnijmy, że o zabójstwo Dariusza S. jest podejrzany 49-letni mieszkaniec gminy Nowa Sucha. Sprawca – według naszych ustaleń Bogdan P. – najpierw zabił mężczyznę a następnie poćwiartował zwłoki i wywiózł Puszczy, gdzie rozrzucił je po lesie. Prawdopodobnie licząc, że zostaną rozszarpane przez zwierzęta. Na fragmenty ciała natrafiły przypadkowo 31 stycznia osoby spacerujące po puszczy w okolicy Famułek Królewskich. O znalezisku natychmiast została powiadomiona policja. Na miejsce skierowano grupę dochodzeniową. Jednak szybko zapadający zmrok – mimo pomocy straży pożarnej, która oświetlała teren – uniemożliwił funkcjonariuszom dokładane zbadania okolicy, w której odnaleziono fragmenty ciała. Poszukiwanie, w których brało udział kilkunastu policjantów jak i strażacy podjęto w kolejnych dniach ale i one nie przyniosły żadnych rezultatów.

Zarówno policja jak i prokuratura dla dobra śledztwa nie chce informować o jego szczegółach.

W sprawie zamordowanego mieszkańca Sochaczewa, którego zwłoki znaleziono na terenie puszczy kampinoskiej został postawiony zarzut popełnienia przestępstwa zabójstwa z art. 148 paragraf 1 KK. Za popełnione przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. W przedmiotowej sprawie wykonywane są czynności procesowe, przesłuchano kilkunastu świadków. Planowane są dalsze przesłuchania ustalonych osób, a także przeprowadzenie szeregu badań zabezpieczonego materiału dowodowego i inne czynności procesowe Termin zakończenia postępowania jest uzależniony od uzyskania całości materiału dowodowego – poinformowała na Joanna Szymaniak, Prokurator Rejonowy w Sochaczewie.

Niewykluczone, bo jak wynika z naszych informacji i ten wątek bada policja, że przyczyną morderstwa był zawód miłosny. A dokładnie spór obu panów o kobietę. Według niepotwierdzonych informacji Dariusz S. miał jakoby zawrócić w głowie znajomej Bogdana P. Ten nie mogąc pogodzić się z takim obrotem sprawy postanowił porozmawiać z konkurentem. I prawdopodobnie właśnie podczas tej rozmowy miało dojść do zabójstwa. Niewykluczone, że Bogdan P. w pewnym momencie, pod wpływem emocji uderzył tępym narzędziem swoją ofiarę. A następnie poćwiartował zwłoki Dariusza S. i   wywiózł jego szczątki do lasu.

Jerzy Szostak

1 Komentarz do Ślipek nie przyznaje się do zabójstwa

  1. Aby go nie uznali psycholem, bo wtedy trafi do senatorium i uniknie kary. W senatorium będzie miał dobre jedzenie, ciepło, telewizor bez abonamentu, a my podatnicy, będziemy za to płacić. Znam tego debila. Należy mu się najwyższa kara za to co zrobł. Nie pracował, cały czas kombinował i kłĸusował. To zły człowiek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*