Skarpa nie spłynie Bzurą

Po dwóch latach prac odbyła się uroczystość związana z zakończeniem budowy systemu zabezpieczeń skarpy cmentarza przy ulicy Traugutta.  Koszt budowy wyniósł 4,5 miliona złotych.

Przypomnijmy, że w wyniku intensywnych opadów, jakie nawiedziły Sochaczew w czerwcu 2013 roku, część cmentarnej skarpy uległa osunięciu. To z kolei spowodowało konieczność przeniesienia niektórych grobów. W sumie – według sporządzonej wówczas ekspertyzy – planowano dokonać około stu takich przeniesień. Istniało jednak niebezpieczeństwo, że jeżeli zbocze nie zostanie zabezpieczone, to liczba ekshumacji, których trzeba będzie dokonać, znacznie przekroczy wstępne szacunki.

Obietnice spełnione

Władze miasta obiecały jednak rodzinom osób pochowanych na cmentarzu, że zrobią wszystko, aby skarpa została umocniona. Dlatego od razu po wystąpieniu obsunięcia Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, podjął rozmowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska w sprawie dofinansowania budowy zabezpieczenia osuwiska. Już podczas pierwszego spotkania władze Funduszu obiecały, że miasto na takie środki – w wysokości 10 milionów złotych – może liczyć. Przystąpiono również do badań geologicznych zbocza, a następnie na ich podstawie wykonano projekt techniczny inwestycji.

Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że rodziny osób pochowanych na cmentarzu parafialnym mogą już spać spokojnie. Dzięki ich zaangażowaniu, udało się w bardzo szybkim czasie wybudować zabezpieczenie skarpy, które jednocześnie stanowi jeden z elementów przyszłego ciągu pieszego wzdłuż zbocza – powiedział podczas spotkania Piotr Osiecki.

Przypomnijmy, że inwestycję na zlecenie miasta wykonała firma Strabag. Koszt budowy wyniósł, nie szacowane na początku 10 milionów złotych, lecz 4,5 miliona. Za otrzymane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej środki wbudowano dwie ściany oporowe. Natomiast w samo zbocze wbito ponad tysiąc tzw. gwoździ, których zadaniem jest zespolenie rozwarstwiającej się skarpy. To do nich została następnie przymocowana geowółknina, którą przykryto kamieniami i siatką. Na zboczu zasadzono także krzaki. Z kolei u podnóża głównego muru oporowego usypano ławę zabezpieczoną od strony rzeki gabionami wypełnionym kamieniami. A na jej szczycie poprowadzono ścieżkę spacerową.

Na tym nie koniec

Wybudowano także system odwadniający samą skarpę oraz zjazd prowadzący do przystani. Z kolei na końcu ulicy Moniuszki wykonano specjalne zadolenie, które zostało wypełnione kamieniami. Jego zadaniem jest przechwytywanie wód opadowych spływających ulicą w kierunku skarpy. Ale na tym nie koniec. Jak poinformował nas Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza, jeszcze w tym roku na skarpie, na końcu ulicy Moniuszki, zostanie wybudowany taras widokowy.

Przy okazji dodajmy, że ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska wybudowano kanalizację deszczową w ciągu ulicy Kolejowej. A ta inwestycja jest jednym z elementów zabezpieczenia zbocza Bzury, które osunęło się w tym miejscu podczas tych samych opadów w czerwców 2013 r.

Do wybudowania pozostało jeszcze zabezpieczenie skarpy od strony Bzury. A to powinien wykonać Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Będzie miało ono długość ponad 200 metrów i składać się ma z sytemu gabionów zabezpieczających brzeg rzeki przed podmywaniem, oraz ławy ziemnej, której zadaniem ma być podparcie skarpy od strony rzeki. Jednak jak wynika z naszych informacji, RZDW nie za bardzo pali się do tej inwestycji.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*